Na oficjalnej stronie Interu ukazał się raport ekonomiczny. Zawarte w nim zostały między innymi sprawozdania finansowe i przedstawienie nowych partnerów biznesowych.
W 2018 roku, Inter podpisał umowę z FullShare (chińską spółką działającą w sektorach usług turystycznych i edukacji dzieci) oraz Donkey Mother (internetowe biuro podróży). Wartość obu kontraktów wyniosła 10,5 mln euro, podczas gdy umowa z iMedia (chińską agencją marketingu sportowego) na obecny sezon jest warta 27,2 mln euro.
Według raportu, który dotyczy okresu do 31 marca 2018), przychody od sponsorów i praw telewizyjnych w sezonie 2017/18 (na dzień 31 marca) wynosiły 156,5 mln euro. Szacuje się, że na koniec sezonu mogły osiągnąć 203,5 mln euro.
Zgodnie z opublikowanym dokumentem, Inter uzyskał około 60,1 mln euro przychodu ze sponsoringu (wyliczenia do 31 marca), w tym:
- 7,5 mln euro od Pirelli,
- 2,8 mln euro od Nike,
- 10,5 mln euro od sponsorów związanych z umową Infront,
- 39,2 mln euro od sponsorów z Azji (zawiera 5,1 mln euro bonusu od Suning za awans do Ligi Mistrzów).
Inter Media and Communications uzyskały przychody w wysokości 23,9 mln euro, co stanowi część przychodów Interu. Jeśli chodzi o prawa telewizyjne wyliczono, iż wpływy osiągnęły wartość 85,1 mln euro. Znacznie mniej uzyskano od UEFA - 539 tysięcy euro.
Wzrost przychodów nie jest jednak kluczem do rozwiązania problemu finansowego fair play, bowiem potrzeba około 30-40 mln euro zysków kapitałowych.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Sęk w tym, że my nie umiemy, a przynajmniej długo nie umieliśmy zarabiać. Nawet sezon z potrójną koroną, gdzie ani nie przeprowadziliśmy spektakularnych transferów, ani nie mieliśmy wielu gwiazd na wysokich kontraktach, zakończyliśmy ze stratą w budżecie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Mnie tylko zastanawia, czy u nas sa tak ostrozni pod wzgledem finansow, czy naprawde nie ma kasy na topowych zawodnikow. Bo od lat jest z tym problem, ze sciagamy sredniakow czy dobrze zapowiadajacych sie mlodych zawodnikow i nie stac nas na gwiazdy. U nas zawodnik musi odpalic i stac sie gwiazda. Szejki maja w nosie FFP i nikt z tego niczego nie robi na szczeblu UEFA. Po co wprowadza sie FFP skoro zawodnicy sa sciagani za grubo ponad 100 mln. Chyba wszystkie obostrzenia mialy na celu zablokowanie szarzy szejkow rowniez pod tym wzgledem. Nie chcialbym u nas Neymara ale nas nigdy nie bedzie stac na pilkarza o takiej (cholernie zawyzonej) wartosci. Musielibysmy chyba jak Real wygrac 3 razy z rzedu LM by miec konkretne pieniadze i obroty. By wbic sie w segment tego typu zespolow
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ok, z tego co rozumiem z włoskich stron potrzebujemy 40 baniek zysku więcej i zwiększenie przychodów jak najbardziej jest kluczem - potrzebujemy ich tylko jeszcze trochę więcej i nie ważne czy sprzedamy Icardiego, czy podpiszemy kolejne umowy sponsorskie, a pojęcie zysk kapitałowy jest użyte błędnie. Ewentualnie druga opcja - "zysk kapitałowy" ma tu sens, piłkarze są postrzegani jako aktywa, a UEFA oczekuje od nas sprzedaży. Drugi wariant jest kuriozalny, skandaliczny i nadawałby się do rozstrzygnięcia przed jakimś pozasportowym trybunałem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Do ekonomisty mi daleko. Spisałam to, co podaje źródło: "30/40 milioni di plusvalenze".
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?