Dejan Stanković sądził, że po zakończeniu piłkarskiej kariery zostanie trenerem. Teraz jednak ma na ten temat zupełnie inne zdanie.
Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, posada w Interze jako kierownik drużyny, później jako drugi trener w Udinese u boku Andrei Stramaccioniego. Z biegiem czasu Serb doszedł jednak do wniosku, że ta praca nie jest stworzona dla niego.
- To nie dla mnie. Dla futbolu dałem z siebie wszystko, ale nie jestem gotów tak bardzo się poświęcić jak ten sport obecnie wymaga od trenerów. Oni muszą być w pracy 24 godziny na dobę. Byłem u boku Mihajlovića, ale to on myślał o wszystkim, o tych problemach, możliwych kontuzjach, zespole, piłkazach. Szczerze, nie jestem gotowy poświęcić tak dużo. Poza tym jako asystent, zebrałem 5 czerwonych kartek w 5 meczach.
Źródło: cm
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Dla mnie najlepsza ta z Chievo (4:3). To chyba w ogóle najlepsze uderzenie z lekko rotującej piłki w historii...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
;) Deki.<br />
Bardziej ogień niż analityk. Wiadomo, że nie nadaje się na trenera. ;)<br />
Czekam na Cambiasso.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?