Były napastnik Interu Mediolan ujawnił nieco informacji o swojej przeszłości. Wszyscy pamiętamy jak bardzo obiecujący piłkarz w fatalnych okolicznościach zaprzepaścił karierę. Sam Javier Zanetti powiedział, że jego największą porażką było to, że nie potrafił zatrzymać L’Imperatore przed upadkiem.
- Wiem tylko, że cierpiałem - powiedział Adriano w telewizyjnym show R7.
- Śmierć mojego ojca pozostawiła olbrzymią pustkę, czułem się niesamowicie samotny. Po jego śmierci wszystko zaczęło iść coraz gorzej, ponieważ izolowałem się.
- Byłem sam we Włoszech, smutny i w depresji, wtedy zacząłem pić. Czułem się szczęśliwy tylko kiedy piłem, robiłem to każdego dnia. Wypijałem wszystko, cokolwiek tylko wpadło mi w ręce, wino, whiskey, wódka, piwo. Olbrzymie ilości piwa.
- Nie byłem w stanie opanować picia i w końcu musiałem opuścić Inter. Nie byłem w stanie ukryć swojego nałogu, przyjeżdżałem na poranne sesje treningowe pijany. Zawsze brałem prysznic, nawet jeśli byłem kompletnie zalany, a sztab medyczny przenosił mnie do izby chorych, tam odsypiałem.
- Inter informował prasę, że właśnie mam problemy mięśniowe.
- Później zdałem sobie sprawę, że moim problemem byli ludzie naookoło mnie, przyjaciele zamiast zrobić coś ze mną, zabierali mnie na imprezy pełne kobiet i alkoholu, nie przejmowali się niczym.
- Poprzez powrót do Brazylii zawiodłem miliony, ale to dało mi szczęście.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Gdyby miał podejście do wielu spraw jak np Zanetti to zapewne przebił by il fenomeno
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?