Eric Thohir wciąż pełni oficjalnie funkcję prezydenta Interu Mediolan i wiele wskazuje na to, że sytuacja szybko się nie zmieni. Pomimo doniesień, o chęci nabycia jego części udziałów przez Suning, sam zainteresowany podchodzi do takiej opcji z dystansem.
Thohir jest obecnie w posiadaniu 30% udziałów klubu, grupa Suning nabyła od niego 68.55% w 2016 roku. Pomimo pełnionej funkcji prezydenta, nie jest już istotnym elementem pionu decyzyjnego. Nie jest tajemnicą, że Suning przejawia chęć odkupienia reszty akcji, jednak Eric dementuje pogłoski o rychłej finalizacji rozmów w tej sprawie.
- Sprzedaż moich udziałów jest decyzją biznesową, a my, jako biznesmeni, zawsze czekamy na właściwy moment, żeby odejść - powiedział w wywiadzie dla IDN Times.
- Nie zapominajcie, że jestem wciąż prezydentem klubu, nawet jeśli posiadam tylko udziały mniejszościowe.
Według Tuttosport dla Thohira to istotne, aby zachować obecnie pełnione prestiżowe stanowisko, szczególnie po awansie do Ligi Mistrzów. Biznesmen jest aktualnie mocno zaangażowany w politykę, wczoraj oficjalnie wsparł reelekcję prezydenta Indonezji Joko Widodo. Suning ze swojej strony chętniej widziałby w roli prezydenta klubu Stevena Zhanga, lub obecnego vice-prezydenta, Javiera Zanettiego.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tylko, że to on z pozornie mało atrakcyjnego Interu, zwłaszcza marketingowo, uczynił coś interesującego dla Suning. Tak, kochać go nie trzeba, ale wdzięczność się należy no i zrozumienie. Klub to biznes, od początku tak twierdził no i okazało się, że popchnął ten biznes naprzód. Logiczne jest, że jeśli nie musisz czegoś sprzedać, to czekasz na najlepszy moment, żeby maksymalizować zysk.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Thohir swoje zrobił, przeprowadził Inter przez powiedzmy okres zmian od Morrattiego do Suning, ale jego czas minął
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?