Kwestia awansu z grupy B rozstrzygnie się dopiero w ostatniej serii gier. Inter nie wykorzystał swojej okazji i musiał uznać dziś wyższość ekipy Mauricio Pochettino. Tottenham zwyciężył 1 - 0, a jedynego gola meczu zdobył Christian Eriksen.
W przedmeczowej zapowiedzi wspominaliśmy, że dotychczasowe mecze między tymi zespołami zawsze kończyły się wygraną gospodarzy. Niestety podobnie było również tym razem.
Od pierwszych minut widać było, która drużyna potrzebuje zwycięstwa za wszelką cenę. Gospodarze szybko przejęli panowanie nad meczem i kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Inter wyszedł na fatalną murawę Wembley z przeświadczeniem, aby przede wszystkim nie stracić gola. Nerazzurri byli dobrze zorganizowani w defensywie, więc pomimo sporej przewagi, Tottenham nie był w stanie na poważnie zagrozić rywalom. Nieliczne próby Kogutów było niecelne lub bardzo pewnie interweniował Samir Handanović. Podopieczni Luciano Spallettiego mieli spory problem z przedostaniem się pod pole karne rywala, a długie piłki na osamotnionego Icardiego nie zdawały egzaminu. Gospodarze za wszelką cenę dążyli do objęcia prowadzenia przed przerwą. Najbliżej szczęścia był Harry Winks, lecz jego strzał z 38 minuty obił tylko poprzeczkę. Jeszcze w pierwszej połowie, trener Spalletti był zmuszony dokonać przymusowej korekty w składzie. Ponownie dał o sobie znać uraz Radji Nainggolana, a w jego miejsce na murawie zameldował się Borja Valero. Niedługo po wejściu, Hiszpan mógł nawet pokusić się o strzelenie gola, lecz w dogodnej sytuacji pogubił się i akcja spaliła na panewce. Po chwili arbiter zaprosił obie jedenastki na przerwę.
Po zmianie stron Inter wyglądał już nieco odważniej w poczynaniach ofensywnych. Przewaga nadal należała do gospodarzy, lecz przyjezdni próbowali się odgryzać. Obu stronom brakowało jednak naprawdę dogodnych sytuacji. Tottenham prowadził grę, lecz akcjom londyńczyków brakowało determinacji, a w kluczowych momentach zawodziła dokładność. Pochettino musiał interweniować, więc na murawie zameldowali się wreszcie Son oraz Eriksen. Duńczyk zaraz po wejściu mógł zanotować asystę, ale Vertonghen uderzył minimalnie niecelnie. W odpowiedzi dobrą akcję przeprowadził Inter. Wymiana podań między Perisiciem i Borją Valero zaowocowała dogodną sytuacją dla Chorwata, lecz Lloris zachował czujność. Wydawało się, że gospodarze powoli tracą nadzieję na sforsowanie defensywy Nerazzurrich, kiedy na odważny rajd zdecydował się Sissoko. Obrona rywali wydawała się całkowicie zaskoczona takim obrotem spraw. Franuz podał do Alliego, ten przedłużył piłkę do Eriksena, a Duńczykowi pozostało jedynie dopełnić formalności. Czarno - niebieski mur padł w 80 minucie spotkania. Inter próbował jeszcze odmienić losy meczu w końcówce, lecz tym razem nieskutecznie. W doliczonym czasie gry, w pole karne rywali zawitał nawet Samir Handanović, jednak wynik nie uległ już zmianie.
Porażka nieco skomplikowała Włochom sprawę awansu do fazy pucharowej. W lepszej sytuacji są teraz Anglicy, ponieważ przemawia za nimi bilans meczów bezpośrednich. O wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka rozgrywek grupowych. Inter musi wygrać u siebie z PSV, a dodatkowo nasłuchiwać głosów ze stolicy Katalonii. Jeżeli Tottenham ogra Barceloną, zapewni sobie sobie awans do dalszych gier w europejskiej elicie.
TOTTENHAM: 1 Lloris; 24 Aurier, 4 Alderweireld, 5 Vertonghen, 33 Davies; 8 Winks, 15 Sissoko; 11 Lamela, 20 Alli, 27 Lucas; 10 Kane
Ławka rezerwowych: 22 Gazzaniga, 3 Rose, 7 Son, 15 Dier, 16 Walker, 18 Llorente, 23 Eriksen
Trener: Mauricio Pochettino
INTER: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 6 De Vrij, 37 Skriniar, 18 Asamoah; 8 Vecino, 77 Brozovic; 16 Politano, 14 Nainggolan, 44 Perisic; 9 Icardi
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 10 Lautaro, 11 Keita, 13 Ranocchia, 20 B. Valero, 23 Miranda, 87 Candreva
Trener: Luciano Spalletti
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 25
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nainggolan co grał padakę to ja nie mam pytań. Na imprezę won jak nie potrafi podać do nogi. W ogóle mecz nijaki w naszym wykonaniu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ofensywe mamy do dupy Icardi nic nie wykeruje musi dostać piłke jak by ją dostał nie mam wątpliwości żeby strzelił jeden politano to troche mało
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Porażka zasłużona teraz o awans będzie ciężko
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
To było pewne że w Londynie nie zremisujemy teraz trzeba wygrać z PSV i liczyć że Barsa zremisuje przynajmniej.(Spall nie wiem co mam ci powiedzieć że jesteś boj dupa dla czego jesteś taki strachliwy i trzemu znowu siedział cały mecz Lautaro na lawie? )
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tak pisałem przed meczem: &quot;O ile się nie mylę, to o kolejności przy takiej samej liczbie punktów decydują bezpośrednie mecze. Dlatego bardzo słusznie, że Spal tutaj zapowiada walkę o zwycięstwo (generalnie o strzelanie bramek, a nie grę na zero z tyłu), bo nawet np. porażka 1:2 czy 2:3 w ostatecznym rozrachunku może okazać się zbawienna w porównaniu do 0:1 czy 0:2.&quot; Było jednak niestety bronienie. Oby Farsa nie wystawiła rezerw na koniec... <small class="scol">(edycja 2018.11.28 23:00 / maestro84)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
To było pewne że w Londynie nie zremisujemy teraz trzeba wygrać z PSG i liczyć że Barsa zremisuje przynajmniej.(Spall nie wiem co mam ci powiedzieć że jesteś boj dupa dla czego jesteś taki strachliwy i trzemu znowu siedział cały mecz Lautaro na lawie )
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tyle plusów w defensywie, ile minusów w ofensywie. Wyszli po remis, niezależnie od tego, co Spal obiecywał na konferencji. Było to widać, szkoda. <small class="scol">(edycja 2018.11.28 22:53 / vandallo87)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kur... ten najngolan jakiś szklany jest co chwile coś a taki kozak... A perisić na ławe !!!!!!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?