Wydaje się, że kryzys na linii Ivan Perisić - Inter Mediolan został zażegnany. Chorwacki skrzydłowy powrócił do wyjściowej jedenastki swojego zespołu, a wcześniej postanowił przerwać ciszę medialną za pośrednictwem Instagrama.
Piłkarz obchodził wczoraj 30-te urodziny, a jego wpis był swego rodzaju odpowiedzią na liczne wiadomości od fanów Nerazzurrich:
- Mówią, że życie po trzydziestce, jest jak wejście w złoty wiek. Wchodzę w ten etap mojego życia bez zbędnego pieprzenia.
- Z poważniejszego powodu, serdecznie dziękuję za wszystkie pozytywne życzenia urodzinowe. Dziękuję za pochwały, lecz dziękuję też za krytykę. Oba są dla mnie paliwem.
Źródło: Instagram
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ivan jest wyraźnie sfrustrowany sytuacją. Wie, że nie zostało mu wiele lat gry na poziomie. Chciał odejść i grać o coś w lepszym klubie. Przed sezonem prawdopodobnie obiecano mu gruszki na wierzbie - wzmocnienia i walkę o trofea. Tymczasem okazało się, że gra nie idzie, nowa gwiazda zamiast na boisku bryluje w nocnych klubach, trener nie ogarnia, a klub robi dobrą minę do złej gry. Icardi siedzi cicho, bo ma jeszcze czas, ale Perisić już nie wytrzymuje. Ja się jakoś bardzo nie dziwię...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?