Mauro Icardi i jego żona Wanda powrócili do Włoch. W tym tygodniu może (ale nie musi) dojść do spotkania między nimi a Giuseppe Marottą.
Podczas gdy Lautaro Martinez podwajał swoją wartość dobrą grą na Copa America, Icardi poznawał uroki Japonii, Polinezji i swej małżonki rzecz jasna.
Do oficjalnego rozpoczęcia przygotowań zostało jeszcze kilka dni, jednak jak donosi Corriere dello Sport, już w tym tygodniu może dojść do wyczekiwanego spotkania.
Sytuacja jest niezmienna: Wanda twierdzi, że Mauro zamierza zostać w Mediolanie, klub chciałby transferu.
Źródło: cds
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Aaaa i wszystko jasne...musiał wyjechać na urlop by poznawać uroki swej małżonki...stąd ta frustracja w trakcie sezonu...to nie brak opaski ciążył tylko brak uroków małżonki;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?