W rozmowie z rodzimymi mediami Wanda Icardi odniosła się do przeprowadzki swojego małżonka do Paryża. Kobieta przyznała, że w grę wchodziły również inne oferty, lecz najważniejsze okazało się dobro samego zawodnika.
- Czekałam do ostatniego momentu, tylko dlatego, że miałam jeszcze asa w rękawie. Nikt nie wiedział, nawet dzieci. Nigdy nie było poważnej propozycji ze strony Boca Juniors. Mauro spakował tylko małą walizkę i resztę zostawił dla mnie.
- Dzieci uczęszczają do szkoły we Włoszech, więc będziemy dzielić czas między Mediolanem a Paryżem. Z trzech opcji, które mieliśmy, PSG było dla mnie najgorszą, ponieważ musiałam wrócić z dziećmi do Mediolanu. Pomyślałam jednak, co będzie najlepsze dla niego. Wiele ważnych włoskich klubów chciało pozyskać Mauro, co ułatwiłoby sprawę.
- Otrzymałam propozycję reprezentowania innych graczy, mężów moich przyjaciółek, ale musiałam odmówić, ponieważ opieka nad interesami Mauro jest bardzo intensywna. Robię to z miłości.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
K...a jak ona jest brzydka. Czy ktoś możne gdzieś sprawdzić jakie ona ma papiery. A tekst z pytaniami od koleżanek, dobre sobie. Przecież jak by jakiś piłkarz usłyszał ze jego zona chce by ta kretynka była jego agentem to by szybko się rozwód odbył. Lecz się psycholko. A skoro już ich nie ma w Inter, to możne nie warto informować nas o ich poczynaniach, wypowiedziach, karierach. Nie są warci Interu ani naszego serwisu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
"Otrzymałam propozycję reprezentowania innych graczy, mężów moich przyjaciółek, ale musiałam odmówić" - hahahaha nie wierzę :D Kto by ją chciał po półrocznej aferze z Mauro xD
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?