Wraz z upływem czasu niektórzy piłkarze przerywają milczenie i wyjaśniają zakulisowe wydarzenia dotyczące szatni. Na taki krok zdecydował się Jonathan Biabiany, który zrecenzował swoją współpracę z Frankiem De Boerem. Holender był trenerem Nerazzurrich przez zaledwie osiemdziesiąt pięć dni.
- Dorastałem z Interem i wciąż powierzam im swoją rodzinę. Tam wygrałem swoje pierwsze trofea i spędziłem najciemniejsze chwile swojego życia (ciężka choroba - dop. red.), ale każde wspomnienie jest dobre i życzę klubowi wszystkiego co najlepsze. Jestem jego pierwszym fanem.
- Byłem zaskoczony, kiedy trener powiedział, że byliśmy zgniłą grupą tak bardzo, że szybko na to odpowiedziałem. Nigdy nie mieliśmy dobrych relacji w żadnym sensie, nie tylko z technicznego punktu widzenia, nigdy też nie zrozumiałem dlaczego mnie odstawił. Nie byłem w tym odczuciu osamotniony. Nawet zawodnicy grający regularnie powtarzali, że nie rozumieją futbolu De Boera i że zawsze jest arogancki. Obracał ludzi przeciwko sobie i nigdy nie doceniał czarnoniebieskiego środowiska. Jak dla mnie Holender był najgorszym trenerem w historii Interu. Nie miał rezultatów w Mediolanie, po przejściu do Anglii w Crystal Palace spisywał się jeszcze gorzej, ale jego metody futbolowe musiały zawieść na całej linii.
Źródło: calciomercato.com
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Taa a ty najlepszym piłkarzem w historii
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Cześć panowie, z tej strony Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : https://wyspakobiet.eu/monia25
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Fakt, ale trzeba mu przyznać ze Juve pokonał ba on jako ostatni to zrobił
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?