Lautaro Martinez długo nie mógł zwalczyć strzeleckiej niemocy w rozgrywkach Ligi Europy, lecz przełamanie przyszło w najlepszym możliwym momencie. Argentyńczyk rozegrał świetne zawody i nie krył radości po końcowym gwizdku arbitra.
- To była niesamowita noc, taka, o jakiej marzyliśmy. Minęło dużo czasu, odkąd grałem równie dobrze. W półfinale udowodniliśmy, że Inter jest gotowy na rzeczy wielkie. Teraz czas na finał.
- Te bramki są dla mnie bardzo ważne. Był czas, w którym nie grałem na swoim poziomie, lecz to doświadczenie pomaga mi się rozwijać. Jestem bardzo zadowolony ze sposobu gry zespołu i zaprezentowanego charakteru. Z meczu na mecz gramy lepiej. Jestem szczęśliwy także na poziomie osobistym, ponieważ spodziewam się pierwszego dziecka, więc trafienia dedykuję mojej żonie i rodzinie.
- Stajemy się coraz mocniejsi i prezentujemy dojrzałość zarówno wśród młodszych graczy, jak i tych bardziej doświadczonych jak Samir Handanović, Danilo D'Ambrosio i Diego Godin. Oni wskazują nam drogę, a my wszyscy idziemy w tym kierunku.
- Sevilla to bardzo mocny zespół. Przez kilka następnych dni postaramy się odpocząć i przygotować na wyjątkowy mecz, o którym marzyliśmy. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli i Inter zabierze trofeum do domu.
Źródło: Sky Sport Italia
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ostatnio Bastoni w wywiadzie też wyraził szacunek dla Ambrożego. Niesamowita postać, co by się na prawej stronie nie działo, D'Ambrosio koniec końców odgrywa kluczową rolę
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No taki Lautaro to jest gość,widać było ze był skupiony na meczu, psychika ludzka jest bardzo skomplikowana,czasem decydują drobiazgi, możne właśnie to 8-2 barcy mu uświadomiło ,ze "trawa u sąsiada wcale nie jest zieleńsza", że to właśnie z Interem może coś ugrać i tu jest jego miejsce....tak czy siak z taka grą Lautaro jestem spokojny o piątkowy wynik, sam Lukak wszystkiego nie pociągnie ale w parze z aktywnym Lautaro sa nie do zatrzymania :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?