Ogólna

Nieoczekiwane kłopoty Thurama

Marcus Thuram miał problemy z dostaniem się na stadion.

Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo... - rapował kiedyś Wojtek Sokół, a kultowy wers jak ulał pasuje do ostatniej przygody Marcusa Thurama. Gwiazdor Borussii Monchengladbach miał dziś problem z dostaniem się na Stadio Giuseppe Meazza i musiał skorzystać z wyszukiwarki Google, aby potwierdzić swoją tożsamość.

Zawodnik najprawdopodobniej nie posiadał przy sobie żadnego innego dowodu tożsamości, więc przy rutynowej kontroli przed wejściem na stadion pojawił się problem. Na szczęście z pomocą przyszła najnowsza technologia, która pomogła przekonać skrupulatnego pracownika, że ma do czynienia z członkiem ekipy najbliższego rywala Nerazzurrich.  

Miejmy nadzieję, że De Vrij i spółka okażą się skuteczniejsi w powstrzymywaniu ataków młodego Thurama.

Źródło: Gladbach Twitter

Dyskusja

Komentarze 3

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
superofca Trybun #

Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo to tekst z Misia Bareji i też myślałem, że chodzi o Liliana.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

inter00 Trybun #

Śmiesznie w sumie XD

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

excubitor Rozmówca #

stary jestem, po nagłówku myślałem że chodzi o jego ojca xD <small class="scol">(edycja 2020.10.21 16:14 / excubitor)</small>

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie