Ogólna

Conte zbagatelizował wybuch Lautaro

Zamieszanie wokół zachowania Lautaro Martineza.

Niedługo po zakończeniu rywalizacji na Stadio Luigi Ferraris włoskie media społecznościowe obiegły nagrania z udziałem Lautaro Martineza, który bardzo nerwowo zareagował na ściągnięcie z boiska. Argentyńczyk opuścił murawę w 72. minucie, po czym wyładował swoją wściekłość na klubowym sprzęcie.

Kochający tego typu "aferki" włoscy dziennikarze poświęcili temu incydentowi sporo miejsca w największych dziennikach. La Gazzetta dello Sport zasugerowała, że powodem wybuchu napastnika Interu było niedokładne podanie od Alessandro Bastoniego, które uniemożliwiło Martinezowi znalezienie się w dogodnej sytuacji. Argentyńczyk już wcześniej okazywał oznaki frustracji decyzjami kolegów m.in. w stosunku do Romelu Lukaku czy Christiana Eriksena.

Zapytany o sytuację Antonio Conte zbagatelizował całe zdarzenie:

- Lautaro grał dla zespołu jak zawsze. Mam z nim świetne relacje. Bramka po meczu Ligi Mistrzów wciąż drży po jego strzale. Powiedziano mi o zdarzeniu, ale nie było skierowane w moją stronę. Był zły na swój występ albo na kolegę z drużyny. To profesjonaliści, więc kiedy mecz się kończy, stają się jeszcze większymi przyjaciółmi.

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Dyskusja

Komentarze 4

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Oba Trybun #

Tak jak często Conte gada od rzeczy, tak tutaj zgadzam się z nim w 100%

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

KawaOpole Trybun #

Czison - nie pracuje z betonem

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Czison #

@KawaOpole świetnie możesz składać CV na rzecznika Conte i nauczyć go jak powinien się wypowiadać w wywiadach i na konferencjach na najwyższym poziomie. ^^

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

KawaOpole Trybun #

Jezu co ten Conte rzecze - albo takie tłumaczenie <br />
<br />
Zamiast krótko powiedzieć <br />
<br />
Lautaro bardzo zależy żeby pomóc drużynie, więc jak zszedł czuł że nie wszystko poszło jak by chciał, ale taka sportowa złość jest potrzebna żeby budować druzyne<br />
<br />
To pieprzy to do mnie nie do mnie to nie było między nami sztywniutko

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie