Miejski park, młody mężczyzna grający w piłkę ze swoim kilkuletnim synem. Scena jakich pewnie wiele każdego dnia w wielu zakątkach świata. To jednak co innego, jeśli sytuacja ma miejsce na boisku Platanvej w Odense, w sercu Danii, a ojcem chłopca jest Christian Eriksen, który dostał drugą szansę na życie.
Nasz zawodnik wyszedł z domu w ostatni weekend i korzystając z wolnego czasu, udał się ze swoim 3-letnim synem na pobliskie boisko.
Każdy o tym wiedział, każdy go widział, ale nikt nie pomyślał, by zakłócić ten czas poprzez zrobienie zdjęcia i wrzucenie go na social media, lub wysłanie gazetom. Chwila radości wyrwana śmierci została nietykalna dla wszystkich. Szacunek dla prywatności to w Skandynawii inny poziom.
Eriksen pozostaje w stałym kontakcie z dr Volpim z Interu. Na 12 lipca zaplanowano kolejne badania w Kopenhadze, których rezultat może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości zawodnika. Jeżeli okaże się, że podskórny defibrylator będzie mógł zostać usunięty, wówczas pojawi się realna szansa do powrotu Duńczyka na włoskie boiska.
Źródło: gds
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tak i dodatkowo każde zdjęcie na osobnej podstronie aby nabić klików. We Włoszech byłoby to samo.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?