Ogólna

TOP i FLOP: Hellas - Inter

Najlepsi i najgorsi w meczu z Hellasem.

Po bardzo dobrej inauguracji sezonu w wykonaniu Interu, oczekiwania przed meczem z Hellasem były spore. I choć tym razem nie poszło tak gładko jak z Genoą, to dzięki fenomenalnej postawie debiutanta mistrzowie Włoch wrócili do domu z trzema punktami.

TOP

Joaquin Correa - co tu dużo mówić, istne wejście smoka. Potrzebował zaledwie dwudziestu minut, aby zaskarbić sobie sympatię kibiców Interu. Pojawił się na boisku w trudnym momencie i po dwóch całkiem efektownych bramkach przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Nerazzurrich. Pozostaje mieć nadzieję, że nie będą to miłe złego początki i w kolejnych spotkaniach 27-latek potwierdzi swoją klasę, stając się ważnym ogniwem ekipy z San Siro.

Lautaro Martinez - widać było po nim głód gry, wyróżniał się na tle kolegów z ofensywy, którzy wyglądali na nasyconych rozbiciem Genoi. Przyniosło to efekt na początku drugiej połowy, gdy zdobył bramkę wyrównującą. Powinien mieć też na swoim koncie wywalczony rzut karny, ale w tej sytuacji nie popisał się sędzia Gianluca Manganiello.

Simone Inzaghi - wyróżnienie może trochę na wyrost, ale jego decyzje pomogły drużynie w odniesieniu zwycięstwa. W pierwszej połowie zespół wyglądał kiepsko, w czym nie pomógł łatwo stracony gol. Zmieniło się to dopiero po przerwie, Nerazzurri wyszli na murawę odmienieni i szybko potrafili przełożyć to na bramkę. Jeszcze większą zasługą Inzaghiego były jednak trafione zmiany. Federico Dimarco rozruszał lewą flankę, Arturo Vidal, choć nie tak widoczny jak z Genoą, nieco uporządkował chaos w środku pola i zaliczył kluczowe podanie do Matteo Darmiana, które przerodziło się w asystę drugiego stopnia. Joaquin Correa dołączył do zespołu w czwartek, odbył jeden trening, a już dzień później znalazł się kadrze na mecz ligowy. Na boisko miał wejść przy wyniku remisowym, gdy presja na Interze rosła z każdą minutą. Nie są to wymarzone okoliczności debiutu, ale Inzaghi nie bał się postawić na Argentyńczyka i ostatecznie wyszedł na tym bardzo dobrze. Oby trenerski nos nie zawodził go do końca sezonu.

FLOP 

Samir Handanović - wróciły demony z początku poprzedniego sezonu, gdy Słoweniec również nie imponował formą. Stracona bramka w znacznej mierze obciąża jego konto, nie miał też jak naprawić swojego błędu, bowiem od tego czasu Hellas rzadko wystawiał go na próbę.

Źródło: inf. własna

Dyskusja

Komentarze 5

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Konto usunięte #

Spokojnie następna kolejka i same flopy będą buahahahahah

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Konto usunięte #

Correa, Vidal, Darmian top.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Larry Pionier #

1. Inzaghi przeprowadził takie zmiany, jakie by przeprowadziło 99% przytomnych obserwatorów tego meczu. Zdjął dwóch najgorszych piłkarzy z murawy i wprowadził ich dwóch naturalnych zmienników. Plus dał dwadzieścia minut debiutantowi. Niby nic wyjątkowego, ale pamiętam wiele meczów zarówno Conte, jak i Spala, którzy albo z równie oczywistymi zmianami zbyt długo zwlekali albo w ogóle ich nie przeprowadzali (ileż razy Gaglia grał do końca kopiąc się po czole?), więc mimo wszystko ogromny plus za to. Niestety zmiany w sposobie gry po przerwie nie zauważyłem, Inzaghi wcale nie sprawił, że zaczęliśmy radzić sobie z wysoko ustawionym Hellasem, przeważyły indywidualne umiejętności, trochę szczęścia i spuszczenie z tonu przez Hellas. Także zobaczymy, trzeba Inzaghiego bacznie obserwować. <br />
<br />
2. Ten mecz pokazał żałośnie powierzchowne oceny kibicowskie, przynajmniej tutaj. Wynik potrafi przykryć wszystko. Handa popełnił gigantyczny błąd, ale wygraliśmy i ledwo co się ktokolwiek zająknął, a gdybyśmy nie wygrali tego meczu, to byłby zmieszany z gównem od stóp po kołnierz. Na Vidala w zeszłym sezonie lało się gówno z wiadra przez cały sezon, bo w jednym, czy dwóch meczach dostał czerwoną kartkę, zagrał ze 2-3 razy słabiej, a potem po kontuzji już praktycznie nie grał. A wystarczył ten jeden mecz, żeby pokazać wszystkim jaki to jest kozak, który może nam mnóstwo punktów w sezonie wygrać. Także 575368544. kolejny apel, żeby nie mieszać z gównem każdego po jednym, dwóch, czy nawet pięciu gorszych meczach. Na mieszanie z gównem zasługują na dziś tylko Gaglia i Perisicowi jest do tego blisko. Ale nawet on miewa dobre mecze, a w pojedynkę meczów nam raczej nie przegrywa, jak Gaglia.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Garon_92 Trybun #

Inzaghi zasłużył na rubrykę top bo właśnie po tym poznaje się dobrego trenera ze reaguje na wydarzenia boiskowe we właściwy sposób.<br />
Vidal też top po wejściu było widać skoncentrowanego na meczu i drużynie chilijczyka. Reszta zagrała ogólnie dobrze ale można wymagać wiecej<br />
<br />
Martinez w top? Mam wrażenie że ogladalem inny mecz jak dla mnie zagrał standardowo dla siebie czyli nijak. Niby walczy niby biega ale za często nie widzi partnerów do gry piłka<br />
<br />
Flop handa, wyprowadzanie piłki nogami to podstawa obecnie bramkarskiej szkoły. Jak widzę go grającego nogami to zawsze wstrzymuje oddech

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

darren Gaduła #

TOP dla Simone zdecydowanie na wyrost. Trafione zmiany? Ok, to plus, ale jednak prawie cały mecz graliśmy słabo z kilkoma przebłyskami. Dałbym za niego Darmiana.<br />
A do FLOP dodałbym Brozovicia, który kompletnie nie radził sobie z pomocą rywali i często tracił piłkę. Gdy jego miejsce zajął Vidal było dużo lepiej.<br />
A co do Handanovicia to nie znęcałbym się nad nim po tym meczu. Jego błąd nie był czysto bramkarski tylko w wyprowadzaniu piłki, który rzadko mu się zdarza, bo nogami gra bardzo dobrze. Tak czy siak na flop zasłuzył.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie