W rozmowie z oficjalną stroną UEFA Federico Dimarco wyznał, że najbliższy mecz z Szachtarem zapowiada się jako wymagające wyzwanie, ale zespół zamierza stanąć na wysokości zadania. Wychowanek Nerazzurrich powrócił też wspomnieniami do swoich początków w czarno-niebieskich barwach.
- Pierwszy mecz z Szachtarem był trudny i mamy świadomość tego, co wydarzyło się przed rokiem. Wszystko jest w naszych rękach. Po prostu musimy zagrać tak, jak potrafimy. Wyjście z grupy jest bardzo istotne, ponieważ nie potrafimy tego dokonać od kilku sezonów.
- Urodziłem się kibicem Interu i czuję w sobie miłość do klubu. Czułem to samo jeszcze zanim zagrałem dla Interu, już od dziecka. Kiedy Inter przegrywa, czuję się źle.
- Mój debiut? Pamiętam, że miał miejsce przed Bożym Narodzeniem. Dla mnie było to spełnienie dziecięcych marzeń. Noszenie koszulki zespołu, któremu kibicuję, było czymś niesamowitym. Były też trudne czasy, gdy leczyłem kontuzję lub nie grałem. Myślę, że te doświadczenia pomogły mi dorosnąć i stać się mężczyzną. Teraz lepiej znam siebie i swoje umiejętności.
Źródło: uefa.com
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.