Samir Handanović nie napocił się w meczu z Milanem, ale zabójcza skuteczność Rossonerich sprawiła, że dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Po spotkaniu kapitan Nerazzurrich udzielił wywiadu InterTV, w którym bronił drużyny przed słowami krytyki.
- Wszystko, co wydarzyło się w tym meczu, to nasza wina. Kontrolowaliśmy mecz, graliśmy dobrze, nie pozwalaliśmy rywalom na zbyt wiele. Straciliśmy jednak kilka piłek, a Milan nas za to skarcił. Musimy zacząć myśleć o następnym meczu, nie ma czasu na płacz.
- Ostatni kwadrans jest do zapomnienia, ale wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze. Mogliśmy podwyższyć prowadzenie, zespół był silny i odważny, tak jak to ma w zwyczaju. Niestety źle zachowaliśmy się w ostatnich minutach.
- Gramy wiele meczów, trzeba zwracać uwagę na błędy i starać się je eliminować. Ale taka jest piłka - czasem ryzykujesz i nie ponosisz kary, tym razem tak się stało.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ten mecz dobitnie pokazał co to znaczy mieć dobrego bramkarza
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
@ Maradon,zgadzam sie z Tobą ,ze MM prawdopodobnie by obronił 2giego gola ale, mało tego, przynajmniej rzuciłby się jakimś desperackim wślizgiem przy pierwszej bramce a Handa jak zwykle na wykroku i broni oczami, aczkolwiek za pierwsza bramkę winę ponosi w 100% Alexis....
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?