Na przełomie stycznia i lutego kibice Interu mieli uzasadnione powody, aby marzyć o powtórce z poprzedniego sezonu, kiedy to ekipa dowodzona przez Antonio Conte sukcesywnie powiększała dystans nad grupą pościgową. Teraz taki scenariusz wydaje się niemal niemożliwy i powinniśmy raczej przygotować się na emocjonującą rywalizację do ostatniej kolejki.
Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy należy uznać ekipę panującego mistrza. Inter spektakularnie roztrwonił wypracowaną przewagę i pozwolił doścignąć się Milanowi oraz Napoli. Nieporadność całej wymienionej trójki spowodowała zaś, że do stołu zaproszony został też Juventus. Właśnie spośród tych zespołów wyłoniony zostanie końcowy zwycięzca.
Malkontenci twierdzą, że taki stan rzeczy świadczy o słabości ligi i porównują obecną sytuację do wyścigu żółwi. Najbliższe tygodnie przypominać będą jednak bardziej spacer po polu minowym, gdyż każdy niepewny krok może okazać się fatalny w skutkach. Na fotelu lidera zasiadają obecnie Rossoneri, lecz zaległy mecz z Bologną każe postawić malutki plusik po stronie Nerazzurrich. Oczywiście tylko teoretycznie, gdyż z doświadczenia wiemy, jak kończy się dopisywania wirtualnych punktów.
Analizując rozkład najbliższych kolejek ciężko wytypować zespół, który mógłby mówić o wyjątkowo niekorzystnym układzie gier, podobnie jak nie sposób wskazać wyjątkowego szczęściarza. W stosunkowo najlepszej pozycji wyjściowej wydaje się być Napoli, które może skupić się już wyłącznie na lidze. Pozostałe drużyny nadal uczestniczą jeszcze w innych rozgrywkach.
Milan: Empoli (D), Cagliari (W), Bologna (D), Torino (W), Genoa (D), Lazio (W), Fiorentina (D), Hellas (W), Atalanta (D), Sassuolo (W)
Inter: Torino (W), Fiorentina (D), Juventus (W), Hellas (D), Spezia (W), Roma (D), Udinese (W), Empoli (D), Cagliari (W), Sampdoria (D), Bologna (W)*
Napoli: Hellas (W), Udinese (D), Atalanta (W), Fiorentina (D), Roma (D), Empoli (W), Sassuolo (D), Torino (W), Genoa (D), Spezia (W)
Juventus: Sampdoria (W), Salernitana (D), Inter (D), Cagliari (W), Bologna (D), Sassuolo (W), Venezia (D), Genoa (W), Lazio (D), Fiorentina (W)
Przy tak wyrównanej czołówce należy zwrócić też uwagę na stosunek bezpośrednich spotkań między zainteresowanymi zespołami. Do rozegrania pozostał nam już tylko mecz Juventus-Inter, więc śmiało możemy pokusić się o pewne wyliczenia.
Milan
Inter (1:1, 2:1)
Juventus (1:1, 0:0)
Napoli (0:1, 1:0)
Inter
Juventus (1:1, ?:?)
Milan (1:1, 1:2)
Napoli (3:2, 1:1)
Napoli
Inter (2:3, 1:1)
Milan (1:0, 0:1)
Juventus (2:1, 1:1)
Juventus
Inter (1:1, ?:?)
Milan (1:1, 0:0)
Napoli (1:2, 1:1)
Mini tabela
1. Milan - 6 meczów, 9 punktów (5-4)
2. Napoli - 6 meczów, 8 punktów (7-7)
3. Inter - 5 meczów, 6 punktów (7-7)
4. Juventus - 5 meczów, 4 punkty (4-5)
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.