Choć okno transferowe nieuchronnie zmierza ku końcowi, to transfer Manuela Akanjiego do Interu nadal stoi pod sporym znakiem zapytania. Sam piłkarz jest gotowy na przeprowadzkę do Mediolanu, jednak znacznie trudniej jest o porozumienie między klubami.
Początkowo mówiło się, że Szwajcar przedłuży kontrakt z obecnym pracodawcą i przeniesie się do Nerazzurrich na zasadzie wypożyczenia. W toku negocjacji okazało się, że dla Niemców taka opcja nie wchodzi w grę.
Jednocześnie wicemistrzowie Włoch nie są w stanie zaspokoić oczekiwań BVB, które wycenia zawodnika na 15-20 mln euro. Co prawda udało się spieniężyć Andreę Pinamontiego i (za moment) Cesare Casadeia, lecz środki te zostaną przeznaczone na podreperowanie finansów. Budżet na pozyskanie nowego defensora jest w zasadzie zerowy.
Wszystko wskazuje na to, że dyrektorzy Interu będą grali na zwłokę i liczyli na zmianę okoliczności. Pierwsza z nich to presja czasu, która wymusi na Borussii zmianę strategii negocjacyjnej. Drugą jest znalezienie w klubie środków, choćby niedużych, na sfinansowanie tej operacji.
Źródło: różne
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Garon ma rację skoro kasy brak to szukać wolnych graczy których w razie czego się można pozbyć. Z całym szacunkiem ale Szymonowi nie dawać następnej kaleki z Lazio bo będziemy się bujać jak z Kolarovem. Masakra czy w tym klubie nie uczą się na błędach??
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ja już nie liczę na żaden transfer. Nasi właściciele to gołodupcy bez pieniędzy, wciąż mamy dziurę na poziomie tutaj strzelam > zapewne około 40 mln. My nie tylko nikogo nie kupimy, ale nawet musimy kogoś sprzedać z podstawowego. Żałosne to mało powiedziane
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?