Ogólna

Niezapomniane 10 minut: Inter 3-2 Sampdoria (2005)

Tego meczu nie da się zapomnieć.

Takich spotkań się nie zapomina. Przeżyjmy ponownie niesamowity powrót Interu w meczu przeciwko dzisiejszemu rywalowi, Sampdorii w sezonie 2004/05. Na San Siro Nerazzurri z Roberto Mancinim na ławce trenerskiej przegrywał 2:0: wynik został zmieniony w ostatnich 5 minutach meczu, a bramki Martinsa, Vieriego i Recoby dały Interowi zwycięstwo, które wydawało się niemożliwe.

Źródło: inter.it

Dyskusja

Komentarze 4

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Rahi Trybun #

Zawsze kiedy oglądam tą powtórkę mam prawie łzy w oczach. Daj nam panie Boże jeszcze jednego Recobę, tylko odpornego jak Zanetti, amen.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Pepesz1908 Gaduła #

Pamiętam ten mecz jak dziś. Kiedyś zapisywałem wszystkie wyniki elegancko w zeszytach, ze wszystkimi informacjami o meczu. Nie tylko Interu, ale wszystkie mecze kolejki. Mniej więcej od sezonu 00/01 do 05/06. Nie mówiąc już o bramkach nagranych na VHS. Czekało się na 90 minuto na Rai i nagrywalo. Piękne czasy

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

superofca Trybun #

Dokładnie o tym pomyślałem, a swoją drogą ten mecz z Dorią to potwierdzenie tezy Czystego Czesia, że 2:0 to niebezpieczny wynik.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Maciej Pawul Trybun #

Świetny mecz, no i TEN komentator. Przyszło mi na myśl, że za kilka lat tak powtórkę z Fiorentiną z tego sezonu będziemy oglądać.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie