Takich spotkań się nie zapomina. Przeżyjmy ponownie niesamowity powrót Interu w meczu przeciwko dzisiejszemu rywalowi, Sampdorii w sezonie 2004/05. Na San Siro Nerazzurri z Roberto Mancinim na ławce trenerskiej przegrywał 2:0: wynik został zmieniony w ostatnich 5 minutach meczu, a bramki Martinsa, Vieriego i Recoby dały Interowi zwycięstwo, które wydawało się niemożliwe.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Pamiętam ten mecz jak dziś. Kiedyś zapisywałem wszystkie wyniki elegancko w zeszytach, ze wszystkimi informacjami o meczu. Nie tylko Interu, ale wszystkie mecze kolejki. Mniej więcej od sezonu 00/01 do 05/06. Nie mówiąc już o bramkach nagranych na VHS. Czekało się na 90 minuto na Rai i nagrywalo. Piękne czasy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Świetny mecz, no i TEN komentator. Przyszło mi na myśl, że za kilka lat tak powtórkę z Fiorentiną z tego sezonu będziemy oglądać.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?