W Mediolanie wciąż czekają na przebudzenie Robina Gosensa. Niemiec jednak wczorajszego meczu z Sampdorią nie może zaliczyć do udanych.
Szybka zmiana Robina Gosensa w połowie ligowego boju w Genui nie zaszokowała widzów. Były skrzydłowy Atalanty nie zaliczył dobrego wejścia w spotkanie, a na drugą część gry w jego miejsce został desygnowany Federico Dimarco.
Przyczyną zmiany nie miała być jednak słaba postawa Niemca, ale problem mięśniowy w postaci naciągnięcia mięśnia przywodziciela uda.
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Uważam że Gosen jak będzie już zdrowy to da jakość. Obecnie co chwile leczy kontuzje więc też cieżko wymagac żeby był w typowym rytmie meczowym. Zresztą jak wchodził z ławki to dawał ogólnie dobre zmiany. Jak grał od początku to fajerwerków nie było ale też nie było źle. Mecz z Sampą to niestety cały zespól zagrał piach więc nie można winić tylko i wyłącznie Gosensa.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Fabio Grosso- ale ogórka kolego przypomniałeś. Jakoś wyparłem go z pamięci. Gość był tak nijaki, że nie dało się go zapamiętać. Gosens jest jednak gorszy bo po prostu nie umie grać w piłkę
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?