Inter pokonał 1:0 Porto i znacząco przybliżył się do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mimo to na pomeczowej konferencji prasowej Simone Inzaghi tonował nastroje przed rewanżem.
- Bardzo ważny wynik, tak jak gol Lukaku. Mamy niewielką przewagę, którą postaramy się wykorzystać. Porto to zespół oparty na fizyczności i doświadczony, przyzwyczajony do takich meczów. Nie wiem, jak w pierwszej połowie ich bramkarz to obronił (główkę Bastoniego - red.). W drugiej połowie rozciągnęliśmy grę się, zaryzykowaliśmy, potem dobrze weszli rezerwowi.
- Spodziewałem się pytania o reakcję Dzeko (śmiech). Jako zawodnik też się wściekałem, gdy mnie zmieniano w tych meczach. Wystarczyło, że podskoczył z radości po golu Lukaku. Takie rzeczy się zdarzają, kiedy buzuje adrenalina. Wiele dla nas zrobił w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
- Przywitaliśmy się z Sergio (Conceicao - red.), a potem obaj skupiliśmy się na swoich zespołach. Nie spodziewaliśmy się Galena, Otavio i Uribe, a potem Evanilsona. Porto nadal jest mocne, będziemy musieli im się przeciwstawić na ich boisku.
- Otavio naciskał na Calhanoglu, agresywnie atakowali naszych graczy odpowiedzialnych za wyprowadzenie piłki. Byliśmy dobrzy, w pierwszej połowie mogliśmy szybciej budować akcje. Z czerwoną kartką czy bez, zwycięstwo jest zasłużone, za 20 dni czeka nas trudny rewanż.
- Przełamanie Lukaku? Każdy mecz jest bardzo ważny, ten był pełen determinacji. Zagraliśmy z głową.
Źródło: fcinter1908.it
Dyskusja
Komentarze 1
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.