Wahadłowy Interu Mediolan Robin Gosens zakończył 4-letnią przygodę ze studiami psychologii. Udało mu się pozytywnie uzyskać licencjat, czym pochwalił się za pośrednictwem swojego konta na Instagramie.
Niemiecki piłkarz zawsze pasjonował się nauką i poznawaniem swojego umysłu. Pomagało mu to w przygotowaniach do meczów, a ostatnio w radzeniu sobie z długim okresem przesiadywania na ławce rezerwowych.
Oto jak skomentował ten sukces Robin Gosens:
- Wreszcie, po czterech latach ciężkiej pracy, w końcu mam to - Licencjat z Nauki o Psychologii. To była długa droga, która kosztowała mnie wiele sił i energii, ponieważ piłka nożna oraz rodzina odgrywają nadrzędną rolę w moim życiu. W ostatnim roku akademickim urodził się nasz syn - najwspanialszy dar od losu - ale nie dało mi to więcej czasu do nauki.
- Chciałbym powiedzieć tylko dwie rzeczy. Marzenia są warte starań, więc nie przestawaj tego robić i niech prowadzą Cię one przez życie. Nikt nie mówi, że one same się spełnią, to zawsze ciężka harówka, ale warta świeczki.
- Druga sprawa to zdrowie psychiczne. Jest ono niezwykle istotne, nie tylko w piłce nożnej, a mimo to, w społeczeństwie pozostaje nadal tematem tabu!! Możesz funkcjonować jako istota ludzka jedynie jak Twój umysł jest wolny. Więc, jeśli tak nie jest, to powinieneś poprosić o pomoc. To oznaka prawdziwej siły. Ci, którzy tego nie rozumieją i są przeciwni - są słabi!
Może teraz Robin Gosens wykorzysta zdobytą wiedzę w przygotowaniu mentalnym całej drużyny przed ważnymi meczami.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 10
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
To teraz czas wykorzystać zdobyta wiedzę i ogarnąć własny łeb i mental by w końcu zacząć grać na poziomie
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
@Paulo82 zajmij sie swoim zyciem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Może jednak lepiej skupić się na obecnie wykonywanym zawodzie? Skoro poświęcił przez 4 lata ileś godzin na studia, to znaczy, że nie poświęcił ich na treningi. Megamistrzem nigdy nie był, za chwilę skończy 29 lat, a jak na skrzydłowego to już dużo. Chyba już wie, że nic już w życiu nie ugra i szykuje się na emeryturę. <small class="scol">(edycja 2023.03.20 10:01 / Paulo82)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Gratki Robin! Dobrze, że zawsze znajdzie się jakiś piłkarz, którego horyzonty i ambicje wykraczają poza jego zawód.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?