Włoskie media uraczyły nas całkiem zabawną historią. Okazało się, że prezydent Interu Steven Zhang został zatrzymany, kiedy próbował dostać się na teren stadionu Empoli.
W ramach 31. kolejki Inter mierzył się z ekipą Empoli na wyjeździe. Pewna wygrana Nerazzurrich 3-0 przywróciła nadzieje kibiców na awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Całe spotkanie z poziomu trybun obserwował właściciel Interu, Steven Zhang.
Chińczyk miał jednak problem z wejściem na mecz, ponieważ personel nie potrafił go rozpoznać. Jego specyficzny "raperski" ubiór miał wprowadzić ochroniarzy w konsternację. Chcieli oni powstrzymać Zhanga przed zajęciem swojego miejsca.
Szybko jednak uporano się z tą sytuacją, dzięki czemu Zhang mógł usiąść i cieszyć się grą swojego klubu. Prezydent Nerazzurrich ma ostatnio wiele problemów, ponieważ spore grono kibiców oczernia go za słabą sytuację finansową klubu.
Takie momenty na pewno nie pomagają mu w cieszeniu się z oglądania swoich piłkarzy, ale stara się on wspierać drużynę na każdym kroku i być z nimi w ciężkich chwilach, których jest w tym sezonie zdecydowanie za dużo.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.