Hakan Calhanoglu, tak jak Simone Inzaghi, wziął wczoraj udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Manchesterem City, na której mówił o zbliżającym się finale oraz o szacunku, jakim darzy Ilkaya Gundogana.
- Gra w Stambule jest dla mnie inna. Chcę cieszyć się chwilą, ponieważ nie wiem, czy to się jeszcze powtórzy. Damy z siebie wszystko. Dobrze znamy Gundogana, ale on gra dla Niemiec. Myślę, że fani będą mi kibicować. I dam z siebie wszystko. Jestem dumny, że mogę grać tutaj w moim kraju. Jestem pewien, że fani tutaj będą mnie wspierać. Mam nadzieję, że jako Turecki gracz uda mi się podnieść to trofeum, a może nawet zdobyć bramkę. Wiemy, że to nie będzie łatwe. City to bardzo silny zespół, ale możemy to zrobić.
- Nie rozmawiałem z Gundoganem, ale bardzo go podziwiam. On gra dla Niemiec, ja gram dla Turcji. To jego decyzja i ją szanuję. Ważne jest, aby w finale było dwóch Turków.
- Moi koledzy z drużyny zapytali mnie, jaka będzie atmosfera. To miasto z 16 milionami ludzi. Próbowałem wyjaśnić, jakie jest to miasto, z jaką atmosferą.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Wybrał Turcję bo był za słaby na Niemcy. Jego brat jest przecież Niemcem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Bo Gundogan to zdrajca
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?