Alexis Sanchez nie wziął udziału w meczu przeciwko Urugwajowi. Zawodnik w dalszym ciągu ma problemy fizyczne i nie był gotowy na taki wysiłek.
Chilijczyk trenuje obecnie ze swoją drużyną narodową, jednak musi poprawić swoją kondycję fizyczną, żeby być w stanie wejść na boisko, informuje La Gazzetta dello Sport. Co więcej, Sky Sport informuje, że 34-latek zmaga się obecnie z anemią. Sam zawodnik robi wszystko, aby jak najszybciej osiągnąć optymalną formę i liczy, że będzie mógł pojawić się na boisku już w spotkaniu przeciwko Kolumbii.
Aktualizacja:
Problemy Alexisa Sancheza skomentował selekcjoner jego drużyny narodowej. Oto, co powiedział:
- We wtorek czeka nas kolejny mecz i Alexis będzie na niego gotowy. Po badaniach medycznych, które przeszedł we Włoszech, potrzebował okresu odpoczynku jako środka ostrożności. Ten czas minie i będzie jedną z opcji na wtorkowe spotkanie. Musieliśmy być ostrożni wobec niego. Nieobecność Sancheza (w meczu z Urugwajem - dop. red.) nie była decyzją techniczną, ale kliniczną.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Chyba nikt tu nie doliczył 2lat które mu doszły od kiedy u nas grał. Lubię go , ale to nie ten sam Alexis.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
przestańcie jęczeć, bo od tego oczy krwawią. Tak jest gdy się ściąga zawodników po okresie przygotowawczym, a w przypadku Sancheza dodatkowym czynnikiem jest brak treningu z drużyną z powodu wygasniecia kontraktu. Taki Tucu nie wniósł nic do tej drużyny, może pucować buty Alexisowi.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No to pewnie się połamie w tym drugim meczu i tyle z tego będzie, a my zostaniemy z Mikitarjanem jak czwartym napastnikiem
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Już ogłaszanie wtopy. Masakra od jednej ściany do drugiej. Spokojnie, on też nie był w ciągłym treningu. Sam nie wiedział co będzie dalej. OM niby go chciało niby nie, jemu Raby się nie podobały i wolał zostać w Europie. Organizm z dnia na dzień się nie zmieni I nie przestawi o 180 stopni. Nie zaprogramuje się go tak że dziś idziemy spać w tym rytmnie a budzimy się w innym i wszytko ok.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Często u niektórych w trakcie podróży dochodzi do tego typu zachorowań. Większość z nas nawet nie wie, bo czujemy sie senni itd myląc, że powodem byla podróż. Tu mam nadzieję, że wystarczy dieta oraz suplementacja minerałów oraz witamin. Anemię każdy z nas przeszedł a 99 procent nie wie, ze ją miało. Testy medyczne to też badania krwi oraz wydolnościowa sprawność zawodnika. Chyba Żewłakow kiedyś zemdlał na treningu. Miał to samo. Czasem organizm nie wchłania z różnych powodów pewnych produktów, tu może zadziałać np. gwaltowna zmiana ciśnienia. Lot, wysokosci Chile, itp.... Oby szybko powrócił do pelnej wydolności. To profesjonalista. <br />
Nie wydawałbym wyroku, wtopa. Po prostuto nie mazzyna, człowiek. Zdarza się.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?