Dziś przypada piąta rocznica prezydentury Stevena Zhanga w Interze. Po 5 latach pracy, Inter pozostaje w ligowej czołówce oraz ma za sobą grę w dwóch finałach europejskich pucharów.
Celem roku jest druga gwiazda: nie ma co do tego wątpliwości. Osiągnięcie tego celu wprowadziłoby Zhanga do historii Interu. Bilans dotychczas jest zdecydowanie pozytywny, zarówno jeśli chodzi o trofea, jak i przebieg: wystarczy spojrzeć na ranking UEFA, w którym klub awansował z 55. miejsca na 8. Ale cel zrównoważenia finansowego jest wciąż daleki: klub nie jest jeszcze samowystarczalny, nie bez powodu do kasy wprowadzono kolejne 86 milionów (51 z pożyczki od Oaktree).
Co stanie się w nadchodzących miesiącach? Co stanie się po 20 maja 2024 roku, tj. dacie wygaśnięcia finansowania od Oaktree? Według "La Gazzetta", Zhang ma przed sobą dwie opcje: refinansowanie, które zawsze było preferowaną ścieżką, lub sprzedaż klubu. Niczego nie można wykluczyć. A termin to nawet 20 maja: decyzja musi zostać podjęta wcześniej, najpóźniej w ciągu kilku miesięcy. Tymczasem nowy sponsor, Qatar Airways, przyniesie 1,5 miliona euro za sezon, czekając na ewentualne przyszłe zmiany. Według relacji GdS, Zhang jest bardzo zadowolony z tego początku sezonu i nie omieszkał dać o tym znać Inzaghiemu i zarządowi.
Źródło: gds
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Klub jest w dobrej kondycji, ale faktycznie najbardziej boli, że nie możemy sobie pozwolić na większe zakupy w mercato, bez wcześniejszej sprzedaży za duże pieniądze
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Chińczyk klubem zarządza bardzo dobrze i duża w tym zasługa całego pionu dyrektorskiego. Zarówno Zhang, jak i Marotta z Ausilio, chcą podążać tą samą ścieżką i czuć chemię w tej relacji. Z drugiej strony brak kasy od właściciela i konieczność corocznej sprzedaży jest godzące w historię takiego klubu, jak Inter. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie przez Suning udziałowca mniejszościowego, który zapewniłby klubowi na tyle wysokie wpływy, że nie byłoby konieczności rozpoczynania każdego letniego okienka transferowego od myślenia, kogo powinno się sprzedać.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?