Nicolò Barella, po strzeleniu gola przeciwko Napoli, podziękował kolegom za wsparcie w trudnym okresie. Wiadomość od jego żony Federiki doskonale wyjaśnia trudne chwile, które piłkarz Interu przeżywał w ciągu tego roku.
- Przybyliście razem... to była OGROMNA emocja... Podczas tej podróży najmłodszy nas opuścił... Dla nas, którzy już doświadczyliśmy tego strasznego bólu kilka miesięcy temu, to było ponowne otwarcie rany... To były trudne miesiące, a nawet bardzo trudny rok... z twoim ojcem u boku było wszystko trochę prostsze... Teraz wybuchamy radością, wiedząc, że ty masz się dobrze i nie możemy się doczekać, aby cię zobaczyć. Czekamy na Ciebie, MAŁY BARELLA", ogłosiła Federica na mediach społecznościowych. Nicolò skomentował "moje kochane", co dobrze wyraża jego miłość do tej pięknej rodziny.
Źródło: Fcinternews
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Pisać nie pisać, cóż jest to człowiek, który ostatnio z czymś walczył, coś doskwierało i może odbierał że to co dotyczyło go osobiście przekładało się na cały zespół... Ja oceniał nie będę, nie wiem czy pisać czy nie, jeżeli ma to dodać otuchy lub spowodować że balonik pęknie czy też że mleko się wylało i trzeba iść na przód to może będzie już górki. Kieszenie ogóra nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Czy serio o takich rzeczach trzeba mówić całemu światu?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
oczywiście , że nie ale takie mamy czasy,że jest to modne, na szczęście samemu nie trzeba tego robić
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?