Zeszłego lata Manchester United zapłacił Interowi 57 milionów euro za Andre Onanę, co było kwotą znacznie przewyższającą pierwotną wycenę. Dowiadujemy się tego w najnowszym wydaniu podcastu Inside Track.
Do studia został zaproszony Bryan King, czyli były zawodnik Tottenhamu i Aston Villi oraz starszy skaut Evertonu. Okazuje się, że Anglik zna się z dyrektorem sportowym Nerazzurrich i wie, jak "od kuchni" wyglądała sytuacja kameruńskiego bramkarza.
7 milionów euro - to była kwota, jaką Inter chciał usłyszeć, aby myśleć o ewentualnej sprzedaży Onany. Znikąd pojawił się jednak e-mail od Manchesteru United, który zaproponował aż 57 milionów. To był ogromny szok dla dyrektorów mediolańskiego klubu. King uważa, że jest to jeden z przykładów słabej rekrutacji zawodników w zespole Czerwonych Diabłów.
- Ten Hag nie dał mi żadnej pewności, że Manchester United jest drużyną, która może wygrać Premier League. To musi wynikać z postawy piłkarzy, których sprowadził.
- Mój przyjaciel zna dyrektora sportowego Interu Mediolan, który był gotowy wypuścić Onanę za około 6 milionów funtów. Nagle przyszedł do nich e-mail z propozycją za ponad 50 milionów funtów. Oczywiście oferta została przyjęta, bez jakichkolwiek negocjacji.
27-latek nie zrobił szczególnego wrażenia w Anglii i jest znany z wielu głośnych błędów w swoim debiutanckim sezonie. Mimo to bramkarz wciąż pozostaje pierwszym wyborem Erika ten Haga i zagrał dotychczas w każdym meczu Manchesteru United.
Źródło: footballinsider247.com
Dyskusja
Komentarze 13
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Co za bzdura. Może przyjść na wypożyczenie
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
kiedy wielkie angielskie portale śmieszkują, że Onana klęka częściej po piłkę z siatki niż klęka Mia Khalifa to jest mi go szkoda
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?