Agent Bastoniego i Inzaghiego o przyszłości w Interze: "Bastoni jest nie do zastąpienia, a Inzaghi zasługuje na najwyższą pensję"
Alessandro Bastoni, kluczowy obrońca Interu Mediolan, cieszy się ogromnym zainteresowaniem czołowych europejskich klubów. Jego agent, Tullio Tinti, w wywiadzie dla Sky Sport potwierdził, że Inter nie ma zamiaru sprzedawać tego utalentowanego zawodnika.
- Ile wart jest Bastoni? Obserwuję go od 14. roku życia i dla mnie jest niesamowity. Ma jakość pomocnika, fizyczność obrońcy, jest szybki i ma charakter. Jest jednym z najlepszych. Wiele zagranicznych klubów próbowało go pozyskać, ale Inter, który chce wygrywać, nie zamierza go oddawać. W przeszłości najbardziej naciskał Manchester City, a ostatnio zainteresował się nim Real Madryt, ale oni na obrońców nie wydają tyle co na napastników - powiedział Tinti.
Bastoni, który od momentu przybycia do Interu, rozwija się w imponującym tempie, stał się jednym z filarów drużyny prowadzonej przez Simone Inzaghiego. Włoski obrońca zyskał uznanie nie tylko w klubie, ale również w reprezentacji narodowej.
Agent odniósł się również do przedłużenia kontraktu Inzaghiego, który jest obecnie najlepiej opłacanym trenerem w lidze. - Czy jest najlepiej opłacanym trenerem w lidze? Simone na to zasługuje, Inter gra najlepszą piłkę. Kto ogląda Inter, ten się dobrze bawi. To ważne, więc Simone zrobił duży krok naprzód dla Interu. Jestem zadowolony, to topowy facet, a Inter stał się naprawdę silny - dodał Tinti.
Inter Mediolan, dzięki takim postaciom jak Bastoni i Inzaghi, kontynuuje swoją drogę ku sukcesom, nie zamierzając rezygnować z kluczowych elementów swojej strategii.
Źródło: fcinter1908
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Powiem szczerze, że Bastoni zrobił bardzo dobrą robotę dla Interu. I tu mam pytanie czy już się nie znudził. Może być, że zgaśnie. Jeśli chciałby odejść to puścić. Mimo sentymentu. Ale włosi poza Italią nie grają.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?