Gol dający początkowe prowadzenie oraz świetny występ Santiago Castro wczorajszego wieczoru przeciwko Interowi wzbudziły spore emocje. Castro, znany również jako "Lautarito" ze względu na niesamowite podobieństwo fizyczne, a przede wszystkim piłkarskie, do swojego rodaka Lautaro Martíneza, zmierzył się z nim na San Siro, które, jak zauważa "Gazzetta dello Sport", może stać się jego przyszłym domem.
Argentyński napastnik Bologny, sprowadzony w zeszłym roku z Vélezu za 13 milionów euro, może być "potencjalnym następcą kapitana Nerazzurrich". Jak podkreśla "Rosea", fakt, że zawodnik z rocznika 2004 znajduje się na "liście życzeń Interu", nie jest już żadną tajemnicą. W relacji na temat jego występu na San Siro możemy przeczytać: "Wykorzystał w pełni swoje pięć minut na tej prestiżowej scenie, trafiając przeciwko Interowi pod czujnym okiem Marotty i Ausilio, którzy od dłuższego czasu mu się przyglądają."
Profil Castro idealnie wpisuje się w politykę Oaktree: koniec z "dojrzałymi" zawodnikami na wysokich kontraktach, a zielone światło dla młodych, perspektywicznych talentów. Przekonanie Bologny nie będzie łatwe, ale Santi już rozświetlił San Siro. Kto wie, może wróci tam na stałe, aby robić to regularnie...
Źródło: fcinternews
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.