Hakan Calhanoglu jest gotowy, by ponownie poprowadzić Inter po burzliwym lecie pełnym kontrowersji, plotek transferowych, kontuzji łydki oraz zawieszenia, które wykluczyło go z pierwszej kolejki.
W niedzielnym meczu z Udinese przewiduje się jego powrót do wyjściowego składu na pozycji reżysera gry, prawdopodobnie w towarzystwie Nicoli Barelli oraz Lukasa Sucicia. W minionym sezonie jego forma – także przez liczne urazy – pozostawiała wiele do życzenia. Teraz turecki pomocnik chce rozpocząć wszystko od nowa w kampanii, która, jak spekuluje dziś „Corriere dello Sport”, może być jego ostatnią w barwach Nerazzurrich.
Calhanoglu ma wszelkie atuty, by wciąż być kluczową postacią środka pola Interu, choć w drużynie już rozpoczęła się zmiana pokoleniowa.
- W wieku 31 lat i z kontraktem ważnym do 2027 roku nie można wykluczyć, że to ostatni sezon Turka w Mediolanie – pisze rzymski dziennik. – Latem przyszłego roku wszystkim może się opłacać polubowne rozstanie. Uczcić je po zdobyciu kolejnego trofeum byłoby najlepszym sposobem na pożegnanie.
Dla Interu nadchodzące miesiące będą więc nie tylko walką o sukcesy, ale też czasem ważnych decyzji kadrowych.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.