Podczas konferencji prasowej po zwycięstwie Interu nad Pisą, doszło do niecodziennej sytuacji – w sali prasowej włączył się alarm przeciwpożarowy.
Właśnie gdy Cristian Chivu odpowiadał na ostatnie pytanie, dotyczące obaw przed niewygraniem tego spotkania, nagle rozległ się alarm uniemożliwiający dalszy przebieg konferencji.
- Ktoś tu pali, ale to nie ja, przepraszam – skwitował z uśmiechem Chivu.
Wydarzenie miało miejsce tuż po meczu Nerazzurrich z Pisą, a rumuński szkoleniowiec wykazał się poczuciem humoru mimo niespodziewanego zamieszania. Wkrótce na stronie pomeczowe wypowiedzi trenera z tej konferencji.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.