Doczekaliśmy się gola, na który czekało całe San Siro. Po trafieniu w barwach narodowych, Pio Esposito zdobył bramkę także u siebie, występując w koszulce Interu. I to jaką – potężny strzał z woleja z dystansu, piłka zatrzepotała w dolnym rogu bramki.
Młody napastnik Nerazzurrich wpisał się już na listę strzelców we wszystkich rozgrywkach klubowych tego sezonu: Serie A, Lidze Mistrzów i Pucharze Włoch. To wyczekiwany sukces po pierwszych trafieniach w Cagliari i Brukseli. W tym momencie nie ma kibica Interu, który nie marzyłby, by w kolejnych latach Esposito zdobywał jeszcze dziesiątki goli.
- Młody lew Chivu miał już swoją próbę generalną z kadrą przeciwko Norwegii, ale tamto trafienie okazało się ulotne, wręcz złudne, biorąc pod uwagę późniejszą dominację rywali. Tymczasem to uderzenie z dystansu robi zupełnie inne wrażenie, nawet jeśli przeciwnik nie był zbyt wymagający: Venezia, skupiona tylko na walce o awans do Serie A, wystawiła niemal wyłącznie rezerwowych i oddała pole Nerazzurrim.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.