Gol głową? W Niemczech też już jednego strzeliłem. Miałem trochę szczęścia, ale cieszę się, że odmieniłem ten mecz – powiedział po ostatnim gwizdku Hakan Calhanoglu w rozmowie ze Sport Mediaset, stojąc obok rozemocjonowanego Marcusa Thurama.
Przez długie minuty wydawało się, że Inter nie zdoła się podnieść. Trafienie Calhanoglu uratowało jednak sytuację i otworzyło Nerazzurrim drogę do zwycięstwa w trudnym starciu z Como.
- Tak, ale wszyscy wiedzą, że z Como zawsze gra się ciężko. Oni potrafią grać w piłkę, wiemy, że przeciwko nim nigdy nie jest łatwo, ale w drugiej połowie zrobiliśmy to, co do nas należało.
Przed Interem otwiera się teraz szansa na coś wyjątkowego: wywalczenie dwóch trofeów w tym sezonie, co od początku rozgrywek jest jasno określonym celem drużyny.
- Tego właśnie chcemy, naszym celem są właśnie te dwa puchary. Jesteśmy w finale, jesteśmy zadowoleni, ale teraz czekają nas kolejne ważne mecze ligowe i chcemy wszystkie wygrać.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Hakan ma w sobie coś z dawnych mistrzów, jest trochę jak Wesley Sneijder, trochę jak Cambiasso, a trochę jak Deki. Nie widziałem nigdy, żeby odpuszczał mecz i to się też mega szanuje, ja ten mecz oglądałem z trybun i pierwsza połowa Calhanoglu nie była dobra ale on potrafi dać zawsze coś ekstra. To jest jeden z filarów Interu ostatnich lat, dla mnie na równi z Lautaro. Forza Hakan.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?