Wywiady

Buchanan: po transferze do Interu pomyślałem: udało mi się

Tajon Buchanan wspomina ciężką kontuzję i moment, w którym został pierwszym Kanadyjczykiem w Serie A w barwach Interu.

Tajon Buchanan wrócił pamięcią do najtrudniejszych chwil w karierze, gdy podczas Copa América w lipcu 2024 roku doznał poważnego złamania nogi, zaledwie kilka tygodni po zdobyciu z Interem dwudziestego Scudetta. Kanadyjski wahadłowy, obecnie zawodnik Villarreal, w rozmowie z TSN przyznał, że w tamtym momencie naprawdę bał się o swoją przyszłość w piłce.

- Nie powiedziałem tego wcześniej nikomu, ale naprawdę czułem, że moja kariera się skończyła, wyznał Buchanan, wracając wspomnieniami do dramatycznych chwil kontuzji odniesionej w barwach reprezentacji Kanady. Jak podkreślił, właśnie wtedy szczególnie mocno odczuł wsparcie ze strony szatni Interu i kolegów z drużyny.

- Miałem wrażenie, że mam drugą rodzinę, która trzyma za mnie kciuki

Dziś najgorsze jest już za nim. TJ, jedna z ważniejszych postaci Villarreal, na kilka godzin przed rozpoczęciem mundialu dla reprezentacji Kanady wrócił także do momentu, gdy po raz pierwszy wylądował we Włoszech, by założyć koszulkę Nerazzurrich. Choć niechętnie przyjmuje komplementy za swoje osiągnięcia, zrozumiał wagę faktu, że został pierwszym Kanadyjczykiem w historii Serie A.

- Udało mi się, stwierdził krótko, opisując swoje odczucia po podpisaniu kontraktu z Interem. Entuzjazmu nie kryła również jego rodzina, o czym opowiedział brat piłkarza, Nathaniel.

- Spojrzałem na niego i powiedziałem: To, co zrobiłeś, nie jest łatwe. Wiem też, że chciał zapracować na swoje miejsce w tamtej drużynie i wierzę, że właśnie to popchnęło go do jeszcze cięższej pracy

Źródło: fcinternews.it

Dyskusja

Komentarze 2

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto
Garon_92 Trybun #

Wydaje mi się że przy chivu byłby o wiele bardziej użyteczny niż Luis Enrique. Ausillo dalej chyba nie wyciągnął wniosków że na wahadle u nas najlepiej sprawdzają się przede wszystkim gracze którzy nominalnie byli w klubach bocznymi obrońcami, a ten usilnie alternatyw szuka w graczach ofensywnych gdzie wiadomo że u nas lewa strona w osobie di Marco jest ta słabiej broniąca więc żeby był balans po drugiej musi być typ co się umie ustawić w obronie i ma płuca ze stali jak Zanetti kiedyś

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

mroczny elf Gaduła #

Kurde mi go szkoda bo przebłyski miał, trafił na złego trenera w Interze.

0
Zgłoszony

Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie