Hakan Calhanoglu z goryczą przyznał, że porażka z Paragwajem, która przypieczętowała przedwczesne odpadnięcie Turcji z mistrzostw świata, może oznaczać jego ostatni występ na mundialu.
- Jesteśmy młodą drużyną, weźmiemy udział w wielu innych turniejach. Może to były moje ostatnie mistrzostwa świata... Wszyscy byliśmy wstrząśnięci, zdruzgotani! Próbowaliśmy, ale się nie udało! To było dla wszystkich ważne doświadczenie – stwierdził kapitan Milli Takim, komentując klęskę w San Francisco.
W wypowiedzi Calhanoglu mieszały się gorycz i chłodna kalkulacja. Pomocnik, który na udział w mundialu czekał 24 lata, widział, jak długo wyczekiwany cel wymyka się w tak bolesny sposób. Jednocześnie nie może ignorować metryki – w 2030 roku, gdy mistrzostwa świata zostaną rozegrane na trzech kontynentach, będzie miał już 36 lat.
Debiut na światowym czempionacie zakończył się więc bez wyraźnego śladu na turnieju i z ciężkim rozczarowaniem, z pewnością wszystkim tym, czego Calhanoglu nie życzył sobie na pierwszym występie na takiej scenie.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.