Nadzieje Canarinhos na złoto olimpijskie dość niespodziewanie rozwiali piłkarze z Meksyku. Mecz obfitował w trzy bramki, z czego aż dwie padło na korzyść El Tri.
W rozgrywanym na Wembley finale prowadzenie już w pierwszej minucie objęli Meksykanie, po golu Oribe Peralty. Ten sam zawodnik na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry zdobył drugą bramkę. Honorowe trafienie dla Brazylii zaliczył Hulk.
Juan, który rozegrał pełne 90. minut może być dumny ze swojej postawy w całym turnieju i wywiezienia olimpijskiego srebra z Londynu.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Zgadzam się z Carlitos'em. Jak Brazylijczycy są warci po 30/40 milionów, a Neymar 60, to ile są warci Meksykanie, którzy zrobili ich bez mydła. Prawda jest taka, że jeśli ta młodzież kolejne 2 lata nie pogra w Europie, aby nauczyć się naszego futbolu, to mają zerowe szanse na zdobycie mistrza świata u siebie!!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Brazylijczycy byli gorsi pod każdym względem. Meksykanie spokojnie kontrolowali mecz. Każdy kto oglądał mecz przyzna mi rację. Jeśli to ma być trzon tej wielkiej reprezentacji która za 2 lata ma wszystkich rozgromić na mundialu, to raczej nie ma się czego bać. Poza tym boisko zweryfikowało umiejętności niesamowicie przecenionej brazylijskiej młodzieży, jeśli tak graj jedenastka warta setki milionów to chyba czas powoli zejść na ziemię i wziąć się do ciężkiej roboty.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?