Inter Mediolan ponownie zwycięski. Podopieczni Andrei Stramaccioniego pokonali Partizan 1:0. Trafienie dla gospodarzy zaliczył Rodrigo Palacio.
Inter Mediolan rozpoczął spotkanie w ustawieniu 3-4-1-2. Szansę gry od pierwszych minut otrzymali m.in Jonathan, Matias Silvestre oraz Marko Livaja. Drugi raz z rzędu od pierwszych minut spotkanie rozpoczęli Gaby Mudingayi oraz Rodrigo Palacio.
Już w pierwszej minucie Inter był opałach, a konkretnie Samir Handanovic, który za długo bawił się z piłką w polu karnym. Chwilę później pierwsze dwie dogodne okazje stworzył sobie Inter. Dobrą indywidualną akcję przeprowadził Coutinho, ale Brazylijczyk został zatrzymany tuż przed polem karny. Strzału na bramkę próbował też Jonathan, ale z obroną uderzenia Brazylijczyka nie miał problemów bramkarz Partizana. W 9 minucie bardzo dobrą okazję po dośrodkowaniu Pereiry miał Coutinho, ale jego strzał wylądował obok słupka. W 18 minucie po raz kolejny w głównej roli wystąpił Brazylijczyk - były piłkarz Vasco Da Gama efektownie minął dwóch rywali, jednak zabrakło dokładnego podania do zamykającego akcje napastnika. W 21 minucie groźnie zrobiło się pod bramką Interu. Marković w bardzo łatwy sposób ograł Jonathana, a jego strzał wylądował na słupku bramki Handanovicia. W odpowiedzi po raz kolejny Coutinho. Dobrze dysponowany tego dnia Brazylijczyk minął defensora Partizana, ale nie zdołał oddać strzału na bramkę, gdyż jeden z obrońców Partizana w porę zatrzymał akcję. W 30 minucie pierwszy raz interweniować po strzale jednego ze skrzydłowych Partizana musiał Handanović. Chwilę później na boisku pojawił się Rodrigo Palacio, który zmienił kontuzjowanego... Coutinho. Bardzo niebezpiecznie zrobiło się w 32 minucie po faulu Matiasa Silvestre'a tuż przed polem karnym. Na szczęście Tomić nie wykorzystał rzutu wolnego z dogodnego miejsca.
Po wejściu Palacio, Inter zmienił ustawienie na 4-3-3, a do środka pola przeszedł Esteban Cambiasso. Argentyńczyk próbował strzału głową w 36 minucie meczu - niecelnie. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego się już nie wydarzyło. Inter miał minimalną przewagę, ale na tablicy wyników widniał rezultat bezbramkowy
Druga połowa rozpoczęła się dość spokojnie. Pierwszą groźną okazje w 53 minucie stworzyli sobie Nerazzurri. Po dokładnym podaniu Jonathana uderzał Silvestre - zbyt lekko aby pokonać Petrovicia. 3 minuty w dogodnej sytuacji fatalnie zachował się Palacio. W 62 minucie jeszcze lepszą sytuację od Palacio miał Cassano. W sytuacji niemal sam na sam z bramkarzem Włoch uderzył w trybuny.Czas mijał, Inter przeważał, ale brakowało dogodnych okazji. W 79 minucie obok słupka uderzał wprowadzony kilka chwil wcześniej Milito.
W 87 minucie dobry kontratak przeprowadził Partizan, ale kapitalnie w sytuacji sam na sam zachował się Handanović. Chwilę później Inter zadał decydujący cios. Milito dobrze wypatrzył w polu karnym Palacio, który strzałem głową dał prowadzenie drużynie Andreii Stramaccioniego. Ostatnie minuty to skupienie się na doprowadzeniu pozytywnego rezultatu do końca meczu. Partizan nie był w stanie podnieść się po tej bramce i Inter zdobył ważne 3 punkty.
Inter - Partizan 1:0 (0:0)
Bramki: 87' Palacio
Inter: 1 Handanovic; 6 Silvestre, 7 Coutinho (31' Palacio), 14 Guarin, 16 Mudingayi, 19 Cambiasso, 31 Pereira, 40 Juan Jesus, 42 Jonathan, 88 Livaja (52' Zanetti), 99 Cassano (75' Milito).
Ławka Rezerwowych: 27 Belec, 21 Gargano, 23 Ranocchia, 25 Samuel.
Trener: Andrea Stramaccioni
Partizan Belgrad: 30 Petrovic; 2 A.Miljkovic, 3 Volkov, 4 Medo, 7 Tomic (S.Markovic ), 15 Ivanov, 22 S.Ilic (75'Jojic), 40 Ostojic, 45 Mitrovic (68' M.Scepovic), 50 L.Markovic, 99 Smiljanic.
Ławka Rezerwowych: 33 R.Ilic, 12 S. Scepovic, 17 Sretenovic, 18 A.Lazevski.
Trener: Vladimir Vermezovic
Żółte kartki: 32' Silvestre, 32' Medo, 44' Tomić, 47' Jonathan, 62' Ivanov, 89' Scepovic
Autor: Szymon Majchrzak
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 21
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
LE to jest miejsce na ogrywanie się, Jonathan wyraźnie musi się ograć.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?