W doliczonym czasie gry wczorajszego meczu, Andrea Stramaccioni wpadł w szał, kiedy sędzia nie odgwizdał rzutu karnego po faulu Davide Astoriego na Andrei Ranocchi. Nie wiadomo dokładnie co stało się potem, jednak w rezultacie po raz pierwszy w swojej karierze w Serie A, trener Inter został przez sędziego wyrzucony na trybuny.
Stramaccioni kolejny mecz obejrzy z perspektywy trybun. Po otrzymaniu czerwonej kartki od razu udał się do szatni. Tam po chwili zjawili się równie wściekli piłkarze, którzy tyle samo pretensji co do sędziego, mogli mieć również do siebie. Stramaccioni uspokajał piłkarzy i pozdrowił, a następnie już w garażu powiedział: "lepiej pojadę już do domu" - po czym odjechał ze stadionowego parkingu.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
To były fatalne błędy... najpierw przy jednym golu była ręka a później, a później ten faul na Ranocchi....
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?