Diego Milito
nr22

Napastnik · Argentyna

Diego Milito

„Il Principe”

Król pola karnego, słynny Il Principe - zdobywca dwóch bramek w finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium.

  • Nr22
  • Wiek47
  • Wzrost183 cm
  • Kontrakt-

Kariera w liczbach

171 Mecze
75 Gole
0,44 Gole na mecz
2 Sezony

Mecze i gole w pierwszej drużynie Interu, wyłącznie w spotkaniach oficjalnych — liga, puchar krajowy i puchary europejskie. Sparingi nie są liczone.

Dorobek

Statystyki

Sezon po sezonie

  • Mecze
  • Gole
0 10 20 30 26 9 2012-20 18 2 2013-20
2012-2013 Mecze26 Gole9
2013-2014 Mecze18 Gole2

Skuteczność

gole na mecz
0 0,2 0,4 0,11 2012-20 2013-20
Sezon Liga Europa Puchar Razem
MG MG MG MG
2013-2014 17 2 0 0 1 0 18 2
2012-2013 20 9 6 0 0 0 26 9
Przed 2012/13 bez rozbicia na rozgrywki 127 64
Suma 37 11 6 0 1 0 171 75

M — mecze, G — gole. Liczby powstają z zapisów pojedynczych spotkań, bez sparingów. Sezony sprzed 2012/13 uzupełnia redakcja ręcznie.

Sylwetka

Bio

Nazywany jest Księciem. Był czołowym napastnikiem w każdym klubie w którym grał. Wszędzie gdzie występował strzelał mnóstwo bramek i nie inaczej jest w Interze gdzie trafił przed sezonem 2009-2010 z Genoi razem z Thiago Mottą.

Argentyńczyk o niezwykłym zmyśle do strzelania bramek zdobywał bramki we wszystkich triumfach Interu w sezonie 2009-2010. Na zawsze w historii Interu zapisały się jego dwa zwycięskie gole przeciwko Bayernowi Monachium w finale Ligi Mistrzów, gol zdobyty w finale Pucharu Włoch przeciwko Romie oraz w meczu przeciwko Sienie zapewniającym Interowi Scudetto.

Gdyby analizować umiejętności techniczne, atrakcyjność gry czy poetyckość wypowiedzi na temat Interu Mediolan – Diego Milito miałby poważne problemy z załapaniem się do pierwszej dziesiątki najważniejszych napastników w historii klubu doby Massimo Morattiego. Fakty są jednak następujące – Argentyńczyk odnaleziony gdzieś w szeregach Genui przybył znikąd i w ciągu jednego sezonu został Księciem Mediolanu. Milito nie jest tworem samodzielnym jak Eto'o czy Ronaldo, na jego sukces bardzo ciężko pracował sztab pomocników z Wesleyem Sneijderem czy właśnie cofniętym Eto'o na czele. Trudno jednak spotkać drugiego napastnika, który okazałby się tak perfekcyjną machiną do egzekwowania sytuacji sam-na-sam, dla którego obecność z piłką w polu karnym byłaby równoznaczna ze zdobyciem bramki. Milito wszystkim w Interze dał to, czego pragnęli najbardziej, a co zresztą poważnie odchorował w następnym sezonie. Po krótkiej przerwie udowodnił jednak, że potrójną koronę podarował Mediolanowi nieprzypadkowo – Il Principe był jednym z najwybitniejszych napastników, jacy kiedykolwiek biegali po murawie Giuseppe Meazza.

Wraz z końcem sezonu 2013-2014 skończyła się jego umowa z Interem. Nerazzurri nie przedstawili mu nowej oferty, dlatego Milito powrócił do Argentyny, by grać w Racingu Avellada, klubie w którym już kiedyś dane mu było występować.

Newsroom

Powiązane newsy

Wszystkie