Inter Mediolan poległ kolejny raz w tym sezonie, tym razem na stadionie Renzo Barbera w Palermo. Nerazzurri przegrali z drużyną Giuseppe Sannino 1-0.
Palermo z nożem na gardle nie poddało się, Sycylijczycy walczą do samego końca o utrzymanie w Serie A. Inter natomiast miał iluzoryczne i matematyczne szanse na awans do Champions League.
Mecz rozpoczął się dosyć niemrawo, od samego początku było jednak widać, która drużyna chce przejąć inicjatywę i zgarnąć 3 punkty. W 6 minucie gry Palermo miało swoją pierwszą okazję do strzelenia bramki, Garcia zrobił z Zanettiego wiatrak, podał piłkę do Miccoliego, ten jednak nie zdołał pokonać Samira Handanovicia. Fabrizio i spółka zdołali jednak objąć prowadzenie 4 minuty po tej sytuacji po szybkim kontrataku. Nie obyło się bez pomocy... Matiasa Silvestre, byłego zawodnika Rosanero. Piłkarz ten popełnił katastrofalny błąd w polu karnym, nie zdołał wybić piłki poza szesnastkę. Dopadł do niej kapitan Aquile, podał do Ilicicia i na tablicy wyników widniała liczba 1 dla gospodarzy.
Drużyna czarno-niebieskich walczyła o jakikolwiek punkt do końca meczu. Mieli więcej czasu spędzonego z futbolówką przy nodze, nie przełożyło się to jednak na bramki. Tommaso Rocchi nie miał do pomocy nikogo z przodu, brakowało kogoś kto by mógł pokierować atakami Interu. Na domiar złego kontuzji doznał... Il Capitano Javier Zanetti. Jego uraz wyglądał bardzo groźnie, został zmieniony przez Schelotto. Do końca pierwszej części gry utrzymał się rezultat 1-0.
W drugiej połowie widzieliśmy trochę inny Inter. Zaczęli słabo, ale z minuty na minutę atakowali groźniej. Palermo również nie zwalniało tempa, piłkarze ze stolicy Sycylii mieli dwie bramkowe sytuacje, w obu fantastycznie zachował się Samir Handanović, który rozgrywa sezon życia. Najjaśniejszą postacią Interu był jednak Ricardo Alvarez. Argentyńczyk był bardzo bliski strzelenia pięknej bramki z dystansu, zabrakło centymetrów. Następnie po akcji z Mateo Kovaciciem popisał się pięknym dryblingiem, strzelił z prawej nogi metr ponad poprzeczką. To nie był dzień Nerazzurrich, a szczególnie Ezequiela Schelotto. Zawodnik wykupiony z Atalanty rozegrał drugie tragiczne spotkanie z rzędu, był ewidentnie najgorszy na boisku, popełniał wiele błędów i często tracił piłkę. Jednemu nie wychodzi kompletnie, a drugi z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Mowa tutaj o Jonathanie, Brazylijczyk nie bał się atakować, zagrywał dobre piłki w pole karne Palermo i wygrywał pojedynki jeden na jednego.
Składy:
PALERMO: 54 Sorrentino; 25 Von Bergen, 23 Donati, 3 Aronica; 89 Morganella, 5 Barreto, 20 Arevalo Rios, 28 Kurtic, 29 Garcia; 27 Ilicic, 10 Miccoli (cap.).
Ławka rezerwowych: 99 Benussi, 6 Munoz, 7 Viola, 9 Dybala, 11 Hernandez, 14 Anselmo, 16 Fabbrini, 17 Boselli, 18 Faurlin, 19 Sperduti, 22 Nelson, 30 Brichetto.
Trener: Giuseppe Sannino.
INTER: 1 Handanovic, 23 Ranocchia, 6 Silvestre, 40 Juan Jesus; 42 Jonathan, 4 Zanetti, 10 Kovacic, 17 Kuzmanovic, 31 Pereira; 11 Alvarez; 18 Rocchi.
Ławka rezerwowych: 30 Carrizo, 7 Schelotto, 24 Benassi, 26 Chivu, 27 Belec, 28 Pasa, 45 Forte, 61 Garritano, 62 Ferrara.
Trener: Andrea Stramaccioni.
Arbiter: Daniele Orsato
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 12
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
W naszej sytuacji to nawet Mou by nie dał rady...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
firstrow1.eu dajcie inny link oprucz firstrow1
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?