Albo płacicie, albo nie zawracajcie gitary - tak mniej więcej można streścić wiadomość, którą działacze Cardiff wysłali do siedziby Interu ws. Gary'ego Medela.
Jakże odmienne od metod Marco Branki działania Pierro Ausilio zirytowały angielski klub. Oglądający każdy eurocent działacz próbował negocjować cenę za chilijskiego pomocnika do poziomu 7 milionów euro. Cardiff oczekuje jednak oferty na poziomie 10 milionów - i taką są skłonni wystosować działacze Galatasaray oraz niewymienionego z nazwy niemieckiego klubu.
Prezes Cardiff nie widzi logiki w pomyśle by jedną z "gwiazd Mundialu" oddać za 7 mln euro, zwłaszcza, że przed rokiem zapłacili za nią 11 milionów Sevilli.
Dlatego też Walijczycy stawiają Interowi ultimatum domagając się nieprzeciągania negocjacji i zapłacenia wywoławczej kwoty. Wygląda więc na to, że Gary Medel nie tylko nie jest tak blisko Mediolanu, jak się powszechnie sądziło, ale wręcz pomysł sprowadzenia go do drużyny się oddala.
Źródło: Wales Online
Dyskusja
Komentarze 10
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ostro Inter potraktowali ale zgodze sie albo Eric placi albo zadawala sie pionkami typu Krhin.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
pieniedzy jako takich to ... NIE MAMY w INTERZE ... chyba ze juz kogos dobrze sprzedalismy
a co do bohatera artykulu ... menela Medela ... niech sobie idzie do turcji ... tam zobaczy wyplaty ze az sie zdziwi
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Domniemam, że nie jest to bezpośrednio wina Ausilio. Thohir niech się lepiej zdecyduje, czy wykłada hajs na transfery, czy nadal robimy kabaret na rynku.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
dla mnie powrót do przeszłości,kabaret,popieram Walijski klub
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?