Ricardo Alvarez został wypożyczony z Interu do Sunderlandu pod koniec okienka tranferowego. Początek sezonu nie był dla niego udany, jednak piłkarz ma teraz nadzieję na poprawę.
Ricky nie może się doczekać, aż pokaże swoją wartość na boisku w koszulce Sunderlandu. Kontuzja kolana sprawiła, że Argentyńczyk był poza grą przez kilka miesięcy. Teraz, zawodnik ma zamiar poświęcić się nowemu zespołowi.
To był ciężki początek. Nie życzę żadnemu piłkarzowi kontuzji zaraz po zmianie klubu. Jednak to jest część tego zawodu, trzeba się z tym pogodzić. Skorzystałem z okazji do poznania kolegów z drużyny, a nawet Anglii. Teraz jestem gotowy dawać z siebie wszystko na boisku. Moim celem jest robienie tego co dla mnie najlepsze. W tym sezonie nie zacząłem dobrze, ale wciąż mam czas. Robię wszystko by stać się lepszym, nawet poza boiskiem. Gus Poyet? Wierzy we mnie i moje umiejętności. To on jest prawdziwym powodem, dla którego tu jestem. Daje mi dużo swobody i podoba mi się to. Znalazłem tu zgraną grupę ludzi, która przyjęła mnie z otwartymi ramionami. To pomaga mi grać lepiej.
Źródło: Fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 9
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Prędzej yoda to zupełnie ślepy widz. Największą wadą Ricky'ego jest to, że łatwo łapie kontuzje (co nie jest jego winą). Celną uwagą było stwierdzenie, że grywa powoli. Ale na pewno nie jest bezużyteczny. Bezużyteczni nie zostają mianowani MVP ~6 razy w trakcie jednej rundy :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?