Inter Mediolan pokonał na wyjeździe Hellas Werona 3 - 0. Na listę strzelców wpisali się dziś Mauro Icardi i Rodrigo Palacio. Samobójcze trafienie zaliczył również Vangelis Moras.
Po remisie z Parmą na piłkarzy Interu Mediolan spadła istna lawina krytyki. Od pierwszych minut dzisiejszego wyjazdowego starcia z Hellas Werona widać było, że Nerazzurri wzięli sobie do serca uwagi odnośnie ich zaangażowania i ambicji. Podopieczni Roberto Manciniego przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W 11 minucie wynik spotkania otworzył Mauro Icardi. Akcję zapoczątkował aktywny D’Ambrosio. Następnie Rodrigo Palacio posłał futbolówkę w okolice 5 metra gdzie dopadł do niej Icardi i bez problemów pokonał Rafaela. Piłkarze Hellasu mieli pretensje do sędziego i swoich rywali, gdyż podczas akcji bramkowej jeden z nich leżał na murawie. Po objęciu prowadzenia Nerazzurri oddali nieco inicjatywę jednak gospodarze w żaden sposób nie byli w stanie zagrozić bramce Samira Handanovicia. W 29 minucie Inter mógł podwyższyć prowadzenie. Po błyskawicznej kontrze w dogodnej sytuacji znalazł się Marcelo Brozović jednak uderzał niecelnie. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Druga odsłona wprost nie mogła rozpocząć się lepiej dla gości z Mediolanu. Akcję zapoczątkował bardzo dobrze dysponowany dziś Hernanes. Brazylijczyk dograł do Icardiego, a ten odwdzięczył się swojemu starszemu partnerowi z ataku za asystę z pierwszej połowy. Rodrigo Palacio z bliskiej odległości podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Z biegiem czasu spotkanie się wyrównało. Z dystansu nieznacznie pomylił się Hernanes. Również strzał głową Ranocchi był bliski powodzenia. W odpowiedzi wreszcie zatrudniony został Handanović. Formę Słoweńca najczęściej próbował sprawdzić Obbadi. W 72 minucie mogło być 3 - 0. Strzał z pierwszej piłki w wykonaniu Palacio zatrzymał się jednak jedynie na lewym słupku bramki Rafaela. Po przeciwnej stronie wreszcie do głosu doszedł Luca Toni, któremu do szczęścia zabrakło milimetrów. W 76 minucie Paolo Tagliavento dopatrzył się przewinienia Nemanji Vidicia na graczu Hellas Werona, a że wszystko działo się w obrębie pola karnego to arbiter bez wahania wskazał na wapno. Do ustawionej na 11 metrze futbolówki podszedł Toni. Samir Handanović potwierdził jednak, że jeżeli chodzi o rzuty karne to obecnie mało kto jest w stanie się z nim równać. Słoweniec efektownie odbił piłkę. W 79 minucie okazję do debiutu w pierwszej drużynie otrzymał Assane Gnoukouri. Niewykorzystany rzut karny chyba zabrał gospodarzom resztki nadziei. Co więcej w samej końcówce Inter podwyższył jeszcze swoje prowadzenie. Danilo D'Ambrosio dogrywał w kierunku Guarina, a Vangelis Moras interweniował tak niefortunnie, że umieścił futbolówkę we własnej bramce. Niedługo potem arbiter odgwizdał koniec meczu.
Hellas Verona: 1 Rafael; 26 Sala, 2 Rodriguez, 18 Moras, 3 Pisano; 8 Obbadi, 77 Tachtsidis, 10 Hallfredsson; 21 Gomez, 9 Toni, 11 Jankovic.
Ławka rezerwowych: 22 Benussi, 4 Marquez, 7 Saviola, 17 Nico Lopez, 19 Greco, 20 Christodoulopoulos, 25 Marques, 27 Valoti, 30 Campanharo, 33 Agostini, 70 Pereira, 71 Matric.
Trener: Andrea Mandorlini.
Inter: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 23 Ranocchia, 15 Vidic, 5 Juan Jesus; 13 Guarin, 18 Medel, 77 Brozovic, 88 Hernanes; 8 Palacio, 9 Icardi.
Ławka rezerwowych: 30 Carrizo, 46 Berni, 6 Andreolli, 10 Kovacic, 11 Podolski, 20 Obi, 26 Felipe, 27 Gnoukouri, 28 Puscas, 55 Nagatomo, 91 Shaqiri, 97 Bonazzoli.
Trener: Roberto Mancini.
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
gra nie powalała ale chociaż walczyli bo w meczu z Parmą tego nie widziałem. Ciekawe czy na derby Mancini nie zmieni formacji np. na 1-4-2-3-1 zważywszy na to że nie zagrają ani Brozovic ani Guarin
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Loon
Verona lepsza O.o, klupnij sie..
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Po tym co prezentowali zawodnicy w poprzednich meczach, z przebiegu pierwszej połowy można być zadowolonym. Jest walka i zaangażowanie. Przynajmniej minimum, jakie powinno się oczekiwać. Sprawiamy wrażenie drużyny lepszej i panującej nad przebiegiem spotkania. Nieźle wyglądają nasze dośrodkowania w pole karne, czy to wysokie zagrania czy płaskie stwarzają zagrożenie pod bramką Verony. Szkoda tych żółtych kartek, głupich w mojej ocenie Guarina i Brozovica, które wykluczą ich z prestiżowego derbowego pojedynku z Milanem. Ranocchia mimo, że nie najgorzej w destrukcji, to jego niecelne podania (w tym te do tyłu do bramkarza) są irytujące. Przyzwyczaił mnie. Osobiście podoba mi się gra, kolejność nieprzypadkowa: Hernanes'a, Palacio, D'Ambrosio.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?