W rozmowie z Inter Channel, Martin Montoya pokusił się o podsumowanie swojego dotychczasowego pobytu w Mediolanie i porównanie futbolu w Hiszpanii i we Włoszech:
- Przyszedłem do Interu, aby wygrywać. Z Barceloną wygrałem wszystko, a teraz trafiłem do zespołu, który pragnie powrócić na szczyt. Chcemy wygrać wszystko, zarówno ligę, jak i Coppa Italia. Liczymy na dobry sezon, dobre występy, radość z gry i powrót do zwyciężania.
- Podczas przygotowań w Barcelonie częściej ćwiczyliśmy z futbolówką. Trenowaliśmy poruszanie się po boisku, ale zawsze z piłką przy nodze. Tutaj praca skupia się w większym stopniu na przygotowaniu fizycznym i taktyce. Nie jest ciężej. Jest po prostu inaczej. Przyzwyczajenie się do tego rodzaju pracy to tylko kwestia czasu.
- Mancini wymaga od bocznych obrońców wejść do przodu, powrotów do defensywy, gry piłką i długich zagrań. W Barcelonie było inaczej. Zawsze byliśmy w posiadaniu piłki i wszyscy atakowaliśmy. Każdy pracował nad pressingiem. We Włoszech trzeba być bardziej ostrożnym. Długie piłki muszą być idealne, krótkie zagrania również... jest po prostu inaczej. Dla obrońców asysty są niczym gole. Oczywiście jeśli trafisz do siatki to tym lepiej, ale asysty są równie dobre.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.