Juan Jesus przegrał rywalizację o miejsce w składzie z Mirandą, Murillo oraz nominalnymi bocznymi pomocnikami, zaś Roma jest zdeterminowana, by pozyskać Brazylijczyka.
Juan Jesus był o krok od Romy już latem tego roku i prawdę powiedziawszy brak finalizacji tamtego transferu był dla wszystkich dużym zaskoczeniem - zwłaszcza, że w przeciwnym kierunku powędrował Adem Ljajić.
W siedzibie Romy widziano ponoć nawet agenta zawodnika. Z drugiej strony niektóre media uważają, że Juan Jesus jest jedynie planem B w przypadku niepowodzenia w transferze Kolasinaca.
Źródło: sempreinter
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Bardzo wartościowy zamiennik, wg mnie mógłby grać z Murillo rotacyjnie, bo Miranda młodszy nie będzie - więc za niego wchodzić, na słabsze zespoły np - wtedy byśmy ich sprzęgli i mogłaby być na prawdę wartościowa obrona na jakieś 7-10 lat. Vidić natomiast i Ranocchia powinni odejść.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?