Pamiętacie jeszcze kogoś takiego jak Alvaro Pereira? Pomimo, że Urugwajczyk od stycznia 2014 roku nie reprezentuje już barw Interu Mediolan to dopiero niedawno oficjalnie pożegnał się z klubem Ericka Thohira.
Wraz z końcem 2015 roku dobiegło końca wypożyczenia do Estudiantes La Plata. Jako, że rozegrał odpowiednią ilość spotkań to argentyński klub zobowiązany był do wykupienia pełni praw do jego karty. Nerazzurri mieli zarobić na tej transakcji 3,7 mln euro.
Pereira trafił na Stadio Giuseppe Meazza latem 2012 roku za 10 mln euro i miał stanowić realne wzmocnienie na lewej stronie defensywy. Niestety okazał się dużym niewypałem, a jego licznik zatrzymał się na 47 oficjalnych spotkaniach w czarno - niebieskich barwach.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
99% fanów kiedy przychodził widziało w nim spore wzmocnienie teraz jak się nie sprawdził każdy mądry
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
47 występów. To odzwierciedla jak mierny był wtedy Inter. Pereira był słaby, przesłaby, zjadła Go liga włoska, przeżuła i wypluła. Mimo tego grał dalej, tylko dlatego, że nie było nikogo innego na tą pozycję.(Nagatomo miał jakąś kontuzje w tym okresie jeśli dobrze pamiętam)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?