Przedłuża się sprawa transferu Frediego Guarina do Jiangsu Suning. Gdy wydawało się, że oficjalne potwierdzenie transakcji jest już tylko kwestią czasu to sytuacja zaczęła się komplikować i obecnie nie jest wykluczone, że Kolumbijczyk będzie kontynuował swoją karierę w barwach Interu.
Z wieści jakie napływają do nas z Półwyspu Apenińskiego można wywnioskować, że Chińczycy okazali się nie do końca poważnym partnerem, a obiecywane przez nich miliony to przysłowiowe gruszki na wierzbie.
Przypomnijmy, że pierwszym głośnym nazwiskiem w barwach Jiangsu miał być Luis Adriano. Brazylijczyk na ostatniej prostej postanowił jednak nie przyjmować oferty chińskiego klubu i powrócił już do Mediolanu. Zamieszanie poważnie zmartwiło Frediego Guarina, który skontaktował się z Luisem Adriano, aby poznać prawdziwe powody jego niespodziewanej decyzji.
Swoje niezadowolenie postawą inwestorów z Dalekiego Wschodu wyraził także agent Kolumbijczyka:
- Chcemy tylko zrealizowania pisemnych propozycji. Nie będziemy z nikim więcej rozmawiać. Dość słów! Jeśli propozycja zadowoli zarówno nas, jak i Inter to ją rozważymy. Przedstawiciele Jiangsu zniknęli jednak niczym duchy. Obiecali różne rzeczy, a później już ich nie widziałem.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Wyciągnięcie takiej kasy za Guarina w obecnej sytuacji byłoby mistrzostwem świata, ale nawet jeśli z transferu nic nie wyjdzie to nie ma co płakać, bo zawsze zostaje nam solidny zmiennik i alternatywa do środka pola. W tej sytuacji Inter mógł tylko zyskać.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Chciałem coś napisać ale ze względu że dopiero co wróciłem na stronę to się powstrzymam.,FORZA GUARO
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?