Kolejny zwrot akcji w sprawie Evera Banegi i jego ewentualnego transferu do Interu Mediolan. Wydaje się, że jeszcze nie wszystko stracone i Argentyńczyk wciąż może latem zawitać na Stadio Giuseppe Meazza.
Kilka dni temu hiszpańskie i włoskie media jednym głosem informowały o porozumieniu zawartym pomiędzy zawodnikiem, a mediolańskim klubem. Od samego początku jednak rewelacje dziennikarzy zdecydowanie dementował dyrektor sportowy Sevilli - popularny Monchi, który powoływał się na specjalną klauzulę w obecnej umowie piłkarza.
Dzisiejsza prasa sugeruje, że nawet pomimo wejścia w życie wspomnianego zapisu Banega może postawić na swoim i na przekór klubowi z Andaluzji przenieść się jednak do Interu Mediolan. Sprawa rozbiłaby się wówczas najprawdopodobniej o sąd piłkarski, ale zawodnik nie stałby na straconej pozycji.
Nowe światło na całą sytuację rzuca również wypowiedź prezydenta Sevilli Jose Castro Carmony, która utrzymana jest w zdecydowanie innym tonie niż wcześniejsze wystąpienia Monchiego:
- Staramy się zatrzymać Banegę, ale jeśli odejdzie to sprowadzimy kolejnego piłkarza, a później kolejnego i kolejnego. Kiedy odchodził Rakitić to świat także się nie skończył, ponieważ kupiliśmy właśnie Banegę.
- To jest właśnie nasz styl. W tej pracy ważne jest, aby potrafić zastąpić odchodzących graczy i dzięki Monchiemu jesteśmy w tym jednymi z najlepszych na świecie.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Wierzymy. Na przyszłość nie ma co STRZĘPIĆ ryja;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
PRZECIEŻ BANEGA TO JEST JUŻ NASZ ZAWODNIK UWIERZCIE W TO LUDZIE MAŁEJ WIARY
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?