Koncert żenady w wykonaniu Interu w Lidze Europy, odsłona druga. Pogrążona jak się mogło zdawać przed meczem w kryzysie Sparta Praga, pokonała u siebie beznadziejnie grający Inter 3-1. Nerazzurri po dwóch meczach grupowych zajmują ostatnie miejsce w tabeli i jako jedyni nie mają choćby punktu.
Zobacz raport meczowy i oceń piłkarzy
To jakim składem Inter jechał do stolicy Czech to jedno, ale zaangażowanie i determinacja zawodników biegających po murawie to drugie. Inter nie ma prawa grać w ten sposób, w jaki zaprezentował w tym meczu. Nerazzurri wyglądali dziś bardzo słabo, czego efekty było widać już od pierwszych minut starcia z Pragą. Rywale od tygodni szukający zwycięstwa, dopiero co ulegli w prestiżowym meczu derbowym, wyrzucili dotychczasowego trenera, aż trafił im się rywal, na którym mogli przełamać złą passę.
Obrona? Jaka obrona? Andrea Ranocchia w składzie, choć momentami jest nam go szkoda, zwiastował moc atrakcji, ale niekoniecznie przyjemnych dla oka kibica Interu. Włoch kolejny raz był elektryczny, co też udzielało się jego kompanowi - Jeisonowi Murillo. Jeżeli dodamy do tego duetu Felipe Melo, który wyczyniał na boisku takie oto "cuda" (video poniżej), zdając się być myślami w każdym dowolnym miejscu w Europie, ale na pewno nie na murawie stadionu Generalli, to można być pewnym, że Samira Handanovića czeka dużo pracy...
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7 minucie, po błędzie Ranocchii. Włoch nieudolnie zagrał, piłka przejęta, nieskuteczna interwencja winowajcy a następnie równie nieskuteczny wślizg Felipe Melo i mamy 1-0. Wciąż jednak wynik do odrobienia. Piłkarze de Boera nadal jednak byli w stratosferze, bowiem reakcji na bramkę nie było żadnej. Inter nie potrafił zagrozić bramce rywali, a kilkanaście minut później było już 2-0, gdy ponownie niepilnowany Kadlec wykorzystał gapiostwo obrony i po rozegraniu wolnego, gospodarze podwyższyli wynik.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Inter nadal grał beznadziejnie, próbując tuszować to podjedynczymi szarżami indywidualnymi. Ożywienie w szeregach wniósł Icardi, który chwilę po tym jak się pojawił na boisku, brał udział przy bramce na 2-1, której autorem był Palacio. Argentyńczyk wykorzystał podanie Edera i zrobił co do niego należało, co było jednym z nielicznych momentów kiedy można było wymienić jego nazwisko.
Kiedy wydawało się, że to dobra okazja by jednak powalczyć, by spiąć szeregi, pójść za ciosem, odpowiedzieć jeszcze jednym golem...znów Ranocchia w roli głównej. Wysoki defensor złapał głupio drugą żółtą kartkę i opuścił murawę. W zasadzie to, że schodzi nie było najgorszą wiadomością, ale fakt że nikt na boisku za niego się nie zjawił, oznaczał że Nerazzurrim może być bardzo ciężko o choćby remis. Kilka sekund później ewentualne nadzieje zostały rozwiane. Gola na 3-1 strzelił Holek i mówiąc żargonem młodzieżowym: było już pozamiatane. Inter to klub, który stać na dokonywanie cudów, ale dziś nikt się na to nie łudził. Poziom waleczności w zespole był zdecydowanie poniżej normy uprawniającej do ewentualnych nadziei.
Inter wraca do Mediolanu pobity i w kiepskich nastrojach. Co się dzieje? Na te pytania będzie musiał odpowiedzieć Frank de Boer. W najbliższy weekend kolejny sprawdzian: czy będzie to Dr Jekyll czy nadal mr Hyde?
Źródło: inf.własna
Dyskusja
Komentarze 43
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Od prowokacji mamy już Guarina, dodatkowy Del Pieron zbędny:)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Armin van buuren <br />
Bardziej mówi mi 28.02.2016 20:45 hehe
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
kljestanbet.blogspot.com/ Kupon z kursem 119 z wczoraj trafiony! skan juz na blogu! na dzis kurs miedzy 100-200 dostepny i aktualny!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
del piero a mówi ci coś 18.09 godz 18-20??
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Gambit <br />
Wypadek przy pracy... W rewanżu kiedy już się zagrają to nie będzie co po was zbierać. Tak dla jasności. Juve jest od was tysiąc razy lepszy i taka jest prawda. Taka Pragę Juventus rozjechalby jak Dynamo. Nie to co śmieszny intetek hehehe wstyd jak ch...j
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Brawo! Jak zwykle robicie wstyd całej włoskiej lidze... Żeby nie wygrać z takimi ogorami??? Lepiej niech zrezygnują z tych rozgrywek bo i tak nic nie ugraja, a jeszcze większego wstydu narobia. I wy macie marzenia o lm?! Z czym i z kim? Serie B czeka i tam walka o utrzymanie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
samuraj coś Ci się pomyliło bo nowe zasady UEFA wejdą od sezonu 18/19 więc jeszcze jeden sezon bez LM bo z takim zapleczem te patałachy nie wytrzymają sezonu he a nawet jak się dostaną to w Europie będzie ale KOMPROMITACJA HEHE
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Najśmieszniejsze, że niby cały rok się starają w lidze o Europę a potem jak mają tam grać to gra Inter B (a grają jak Inter C). <br />
<br />
Na szczęście za rok wystarczy , że się jest z Włoch więc 4 pierwsze w LM bez eliminacji a następne 10 w LE. Także Europa będzie nasza. <br />
Dzięki UEFA.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Wstyd na całą Europę, a jak już do LM się dostaniemy to z niskim współczynnikiem z grupy nie wyjdziemy, albo w eliminacjach nie będziemy rozstawieni.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Frank de Bour oto instrukcje dla Ciebie (może to przeczyta nie?) :)<br />
<br />
MELO'n, EDER (zadziwiające statystyki), D'AMBROSIO - OUT<br />
RANOCCHIA*, PALACIO, NAGATOMO, BROZOVIĆ - pół roczny sybir (wrócą jak po Agoge albo ze skały OUT)<br />
BANEGA, CANDREVA, HANDANOVIĆ (też ostatnio jakiś wolny) - na dywanik i ostry opier...<br />
<br />
*Ranocchia to mój fajter :) Lubię typa ;p
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Straszna bieda, tam nikt nie chce wziąć jakiejś odpowiedzialności. Na papierze tylu liderów, ale tak na prawdę każdy ma to gdzieś. <br />
Ansaldi - największy plus (mimo niepełnego czasu), chce grać widać. <br />
Kick Melo'na jakoś mi uciekł wczoraj, a szkoda. Mogliby go w końcu oddać (czekam już 2lata albo i więcej na to)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?